Pierwszego maja we Lwowie, w kościele Matki Bożej Szkaplerznej oraz klasztorze Ojców Karmelitów Bosych, po raz pierwszy od 80 lat wierni odśpiewali hymn maryjny, Litanię Loretańską oraz modlitwę dziękczynną za otrzymane łaski.

W słowie skierowanym do wiernych Metropolita lwowski arcybiskup Mieczysław Mokrzycki powiedział:

 Moi Drodzy!

Dzisiejsze nabożeństwo majowe ma wymiar wyjątkowy. Nie jesteśmy zgromadzeni w miejscu zwyczajnym. Stoimy w murach świątyni, która przez długie lata milczała. W murach kościoła Matki Bożej Szkaplerznej, gdzie niegdyś rozbrzmiewał śpiew liturgii, gdzie wznosiła się modlitwa wiernych, gdzie karmelitańscy zakonnicy oddawali chwałę Bogu i szerzyli nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny.

Potem przyszły czasy bolesne. Wojna, ateizacja, odebranie świątyni, zamiana miejsca świętego na użytkowanie przemysłowe. Klasztor i kościół znalazły się w rękach fabryki autobusów. To, co było przeznaczone dla Boga, służyło innym celom. Tam, gdzie płonęły świece, pojawił się pył i hałas. Tam, gdzie brzmiało „Chwała na wysokości Bogu”, zaległa cisza.

A jednak Bóg ma swoje godziny.

Dziś po tylu latach wraca tu modlitwa. Wraca pieśń maryjna. Wraca słowo Boże. Wraca lud Boży. To pierwsza modlitwa po długim czasie milczenia – i dlatego ma ona znaczenie historyczne, duchowe i prorocze.

Nie bez znaczenia jest fakt, że pierwszym nabożeństwem jest właśnie nabożeństwo majowe. Że pierwszą modlitwą po latach jest modlitwa ku czci Matki Najświętszej. To tak, jakby Maryja wracała do swego domu, gdyż kościół ten nosi Jej imię – Matki Bożej Szkaplerznej. A szkaplerz jest znakiem opieki, zawierzenia i bliskości Matki Bożej. Dzisiejsza chwila mówi nam jasno: Maryja nie zapomniała o tym miejscu. Przez dziesięciolecia czekała cierpliwie, aż znów zabrzmi tu modlitwa Jej dzieci. Jak matka czeka na powrót dzieci do domu, tak Ona czekała na ten dzień.

Umiłowani Bracia i Siostry!

Dzisiejsze nabożeństwo majowe zapisze się w historii Kościoła lwowskiego. Po latach milczenia Maryja znów jest tutaj wzywana. Po latach opuszczenia znów rozlega się modlitwa.

Niech Matka Boża Szkaplerzna czuwa nad dziełem odbudowy tej świątyni. Niech wzbudzi hojnych dobroczyńców. Niech strzeże robotników. Niech umacnia pasterzy i wiernych. A kiedy przyjdzie dzień, gdy ten kościół znów rozbłyśnie pięknem liturgii, wspomnimy tę chwilę jako początek nowego rozdziału.

Maryjo, Pani tego miejsca, wróć do swego domu. I pozostań tu na zawsze. Amen.

Od lat archidiecezja lwowska zabiega o zwrot kościoła oraz klasztoru. Udało się jedynie…wydzierżawić obiekty. Stało się to w zeszłym roku. W czasie II wojny światowej zostały one odebrane przez sowietów, Niemców, następnie znajdowała się tam fabryka samochodów. Obecnie, ukraińska administracja Lwowa, chce wpisania obiektów do rejestru budynków komunalnych.

Fot: Facebook, Evgen Bojko