Szukasz Go?

“Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon” – Mt 2, 2b

Dziś Uroczystość Objawienia Pańskiego. Syn Boży stał się Światłem dla wszystkich narodów. Czy ta prawda została przez wszystkich przyjęta? W refrenie Psalmu z dzisiejszej liturgii śpiewamy: „Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi”. Ten upragniony czas został nam dany. Nadzieją dla świata pogrążonego w ciemności staje się Miłość Boga Ojca, która objawiła się w Synu.

Ewa Liegman, prowadząca hospicjum dla dzieci, pisarka i podróżniczka, zapytana o korzyści z odbytych podróży, odpowiedziała, że nauczyły ją pokory oraz doprowadziły do odkrycia, że najważniejszą jest ta, która prowadzi do poznania prawdy o sobie oraz ta, która prowadzi do codziennych spotkań z tymi, których mamy wokół siebie.

Mędrcy przebyli daleką drogę, aby spotkać Króla w miejscu najmniej spodziewanym i oddać Mu pokłon. Dlaczego serce Heroda nie rozpoznało tego światła, które rozszerza serce i daje nadzieję? Czego się obawiał? Dlaczego wraz z Herodem przerażona była cała Jerozolima? Św. Faustyna w Dzienniczku (Dz 990) pisze: „O mędrcy świata i umysły wielkie – poznajcie, że prawdziwa wielkość jest w miłowaniu Boga.” Dokąd wiodą drogi, na których jestem? Czy mam odwagę zawrócić, by podążać za światłem? Czy nie obawiam się poddać Królowi, który rządzi sprawiedliwie, niesie pokój, wyzwala biedaka i podnosi na duchu? Jezus przychodzi do nas w Eucharystii. Droga wydaje się prosta. Czy mam jednak w swoim sercu pragnienie gotowości pokonania wszystkich przeszkód, by to spotkanie dokonało się naprawdę?

Spotkanie, o którym Święty Wincenty Pallotti pisze: „Bóg – Potęga z samej swej istoty – nawiedza osobiście tego, który jest istotną słabością. Bóg – Mądrość z samej swej istoty- nawiedza tego, który może zwać się istotną niewiedzą. Bóg –  Dobroć z samej swej istoty – nawiedza tego, kto zwać się może istotna nieprawością. Bóg Sprawiedliwość ze swej istoty – nawiedza tego, kto zwać się może istotną niesprawiedliwością. Bóg – Miłosierdzie z samej swej istoty – nawiedza tego, kto może zwać się istotnym okrucieństwem. Bóg – Czystość z samej swej istoty – nawiedza tego, kto może się zwać istotna nieczystością. Bóg – Świętość i Doskonałość z samej swej istoty – nawiedza tego, kto może się zwać istotną niedoskonałością”. Kogo mam się obawiać? Czy Tego, który jak pisał św. Wincenty Pallotti: „…żywi mnie: Swą nieskończoną Potęgą, Mądrością, Swą nieskończoną Miłością, Sprawiedliwością, Miłosierdziem, Czystością, Swą Nieskończonością i Doskonałością”?

Każdego dnia Jezus może objawić się dla mnie w sytuacji, pozornie bezsensownej, mało ważnej, niewygodnej, trudnej. Mędrcy odnaleźli prawdę o sobie w spotkaniu z Panem Wszechświata Narodzonym w stajence. Z prawdą w sercu, wracając do domu, ominęli drogę, na której pobłądzili. Jezu, mój Zbawicielu, Królu nasz i Boże, proszę Cię o otwarte serce na Twoje światło, prowadzące do odnalezienia Ciebie pośród codziennych wydarzeń i oddania pokłonu Tobie.

s. Małgorzata Stefaniuk SAC – katechetka, absolwentka UKSW (teologia).
Fascynuje ją Bóg Miłość Nieskończona. Lubi śpiewać oraz muzykę sakralną. Podziwia piękno przyrody i dziękuje Bogu za istnienie.

2023-01-06T13:51:28+01:006 stycznia, 2023|Blogosfera, s. Małgorzata Stefaniuk SAC|
Przejdź do góry