Siostry zakonne posługujące na Kubie biją na alarm – pogłębiający się kryzys energetyczny i gospodarczy coraz bardziej utrudnia prowadzenie działalności duszpasterskiej i charytatywnej.

Karmelitanki Bose z Hawany poinformowały, że częste i długie przerwy w dostawach prądu zagrażają nawet produkcji komunikantów. Jako siostry zakonne uczestniczymy w tej samej rzeczywistości, co wszyscy Kubańczycy: zmagamy się z brakiem żywności i niedoborem środków potrzebnych do realizacji naszej misji – powiedziała s. Noemy Ayala ze Zgromadzenia Karmelitanek św. Józefa.

Biskup Arturo González Amador – przewodniczący Konferencji Biskupów Kuby, określił obecną sytuację jako najsmutniejszy moment w historii współczesnej Kuby. Hierarcha zwrócił uwagę na dramatyczny brak żywności, wody, paliwa i leków. Kuba cierpi. Coraz częściej podczas Mszy świętych ludzie mdleją z głodu – powiedział w rozmowie z Papieskim Stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP).

Sytuacja pogorszyła się znacząco po odsunięciu od władzy w Wenezueli Nicolása Maduro w styczniu 2026 roku, który przez lata dostarczał Kubie subsydiowaną ropę naftową. Nawet zapowiadane dostawy z Rosji nie doszły do skutku.

Kryzys szczególnie dotyka osoby starsze, samotne matki i najuboższych. Siostry prowadzące jadłodajnie, świetlice i domy opieki często nie są w stanie normalnie funkcjonować z powodu braku prądu, wody i transportu. Liturgia Wigilii Paschalnej w wielu miejscach musiała zostać odprawiona w ciągu dnia ze względu na brak energii i obawy o bezpieczeństwo wiernych wracających nocą do domów.

Mimo dramatycznych warunków liczne wspólnoty zakonne deklarują, że pozostaną na wyspie. Zadaniem Kościoła jest podtrzymywanie ducha, dawanie nadziei tam, gdzie jej brakuje, słuchanie ludzi i towarzyszenie im – podkreśla bp González.

Siostry wskazują, że źródłem ich siły pozostaje modlitwa i solidarność wiernych. Nasza misja staje się nieustannym słuchaniem i dzieleniem cierpienia innych. Ale przede wszystkim doświadczamy mocy modlitwy wielu osób na Kubie i poza nią – mówi s. Ayala.