„Wtedy Piotr podszedł do Niego i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczać, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.»” (Mt 18, 21-22)

Powyższy fragment z Ewangelii św. Mateusza jest dobitnie jednoznaczny. Mamy przebaczać zawsze, tak jak to czyni nam wszystkim sam Bóg. Nieraz bywa to bardzo trudne, ze względu na wagę przewinienia, a zarazem ładunek emocjonalny związany z danym czynem, który wyrządził nam krzywdę. Zdarza się, że nie widzimy wtedy innego wyjścia, jak tylko pielęgnować w sobie negatywne odczucia wobec sprawcy. Czasami jest to silniejsze od nas samych. Ale czy warto żyć ciągłą nienawiścią?

Pełne wybaczenie nie jest możliwe bez Boga. Tylko z Nim jesteśmy w stanie udźwignąć wyzwanie dane nam przez Chrystusa i oczyścić swoje serce. Wzorem do naśladowania w tym aspekcie jest postawa św. Jana Pawła II. Kiedy 13 maja 1981 roku strzelano do papieża Polaka, to cały świat skierował swoje oczy na Watykan. Janowi Pawłowi II na szczęście udało się przeżyć zamach, jednakże odczuwał jego skutki do końca swojego ziemskiego życia. Co ważne, już w swoim pierwszym publicznym wystąpieniu ówczesny papież ogłosił swoje przebaczenie dla zamachowca, a następnie w dniu 27 grudnia 1983 roku przebaczył mu osobiście, pomimo że ten nigdy go nie przeprosił. Postawa naszego wielkiego rodaka wskazuje nam kierunek w jakim ma podążać nasze serce, abyśmy w każdym widzieli swojego brata i siostrę.

Przebaczenie jest wyborem i darem, który wprowadza pokój w nasze serce. Bez gotowości do przebaczania nie jesteśmy w stanie w pełni się nawrócić i słuchać Boga. Co istotne musimy przebaczać także samym sobie, ponieważ nie jesteśmy idealni. Prędzej, czy później upadniemy. Użalanie się na sobą, oraz myślenie w negatywny sposób o sobie np. „zawsze tak będzie; nic się we mnie nie zmieni; do niczego się nie nadaję”, nie jest chrześcijańską postawą. Zawsze jest nadzieja w Bogu, który zawsze na nas czeka.

Chrystus głosił: „Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.” (Mt 5, 9). Przebaczając sobie wzajemnie wypełniamy tę naukę Pana Jezusa. Dlatego jako światło dla tego świata musimy stanąć na wysokości zadania. Podążajmy za tymi słowami bracia i siostry, aby świat poznawał nas nie po sporach, nie po niezgodzie, ale po wzajemnej miłości.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading...

Paweł Kolasiński – Pasjonat życia. Kocha uprawiać sport, czytać książki i grać w na gitarze. Tematy polityczne, religijne i historyczne nie są dla niego wyzwaniem, a pasją. Zawodowo prawnik, który obecnie pracuje przy organizacji imprez targowych.

Blogoserfa to projekt medialny pod patronatem radia Pallotti.FM. To przestrzeń wymiany myśli i twórczości naszych blogerów. Miejsce, które ma służyć refleksji. To również miejsce debaty na najważniejsze dla Kościoła, kultury i społeczeństwa tematy.