Aby zrozumieć granicę pomiędzy przebaczeniem a egzekwowaniem sprawiedliwości za wyrządzone krzywdy, warto rozpisać sobie ten etyczny dylemat:
Jeśli przebaczam w pełni, czy mogę nadal domagać się kary lub zadośćuczynienia?
Jeśli zaś egzekwuję sprawiedliwość, czy moje przebaczenie jest rzeczywiście pełne?
Nad tym problemem pochylało się wielu filozofów od starożytności po współczesność. Największym dylematem wydaje się być tutaj ewentualne zaniechanie sprawiedliwości. Bowiem przebaczenie, jak już ustaliliśmy w poprzednim tekście tej serii: w swojej naturze dotyczy tego co niewybaczalne.
Z kolei wybaczenie nie zawsze musi uwłaczać sprawiedliwości. Przykładowo Arystoteles w Etyce nikomachejskiej podkreślał, że człowiek prawy powinien reagować na niesprawiedliwość we właściwy sposób i we właściwym czasie. Przebaczenie nie może prowadzić do tolerowania zła.
Zło również może zaistnieć nieświadomie. Wtedy trafność osądu przypada przede wszystkim poszkodowanemu. Gdyby poszkodowany przy egzekwowaniu sprawiedliwości dokonał nieproporcjonalnego działania, sytuacja mogłaby się obrócić przeciw niemu i mógłby został posądzony o pochopne i nieprzemyślane działanie.
Z kolei Immanuel Kant postrzegał wymierzanie sprawiedliwości bezwzględnie. Słynne jest jego stanowisko, że nawet gdyby społeczeństwo miało się rozwiązać następnego dnia, ostatni morderca powinien zostać osądzony i ukarany. To oczywiście pewien skrajny przykład, pokazujący jednakże, że sprawiedliwość jest wykładnią daleko wykraczającą poza rozumienie prawa ludzkiego czy naturalnego. Niesie ona za sobą również obiektywizm co do szczegółów zajścia.
Hannah Arendt przedkładała przebaczenie ponad sprawiedliwość:
Bez przebaczenia bylibyśmy na zawsze związani skutkami naszych czynów.
Według niej przebaczenie pozwala przerwać niekończący się łańcuch winy i odwetu. Sprawiedliwość może rozliczyć czyn, ale nie zawsze potrafi odnowić relacje między ludźmi. Warto również odnieść ten problem do Etyki Chrześcijańskiej i oddać głos źródłom:
Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?» 22 Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy» ~ Mt 18:21-23
Jezus wskazuje, że wraz z wybaczeniem musi pojawić się wyrzeczenie. Wyrzeczenie wyznaczania sprawiedliwości na własną rękę i we własnym osądzie.
Jednakże jak również ustaliliśmy w poprzednim wpisie tej serii: Przebaczenie nigdy nie może być obojętnością.
Dlatego Jezus tak często podkreślał potrzebę uświadamiania bliźniemu zła jakie zostało wyrządzone:
Jeśli twój brat zgrzeszy, upomnij go. ~ (Łk 17,3)
Franciszek Cwalina – absolwent reżyserii dźwięku na wydziale fizyki UAM w Poznaniu oraz magister Kognitywistyki na wydziale filozofii UJ w Krakowie. Kocha muzykę, Kraków i jego historię. W wolnym czasie zgłębia kuchnię starokrakowską i galicyjską.
Blogoserfa – to projekt medialny pod patronatem radia Pallotti.FM. To przestrzeń wymiany myśli i twórczości naszych blogerów. Miejsce, które ma służyć refleksji. To również miejsce debaty na najważniejsze dla Kościoła, kultury i społeczeństwa tematy. Zasady Blogosfery przedstawia Regulamin.


