W dniach 13-15 sierpnia sanktuarium La Vang w archidiecezji Huế stało się jednym z najważniejszych punktów na mapie katolickiego Wietnamu. Z północy, południa i centrum kraju, a także z zagranicznych wspólnot wietnamskich, przybyło ponad 200 tysięcy pielgrzymów. Dla wielu z nich to nie tylko sanktuarium – to dom Matki.
Jak mówi o. Landry Varenne z Paryskich Misji Zagranicznych – La Vang jest Lourdes Wietnamu. Kapłan podkreśla, że miejsce to od pokoleń kształtuje zarówno wiarę, jak i tożsamość wietnamskich katolików. O. Francis Cuong ze Zgromadzenia Braci Najświętszego Serca Jezusowego dodaje, że dla pielgrzymów przyjście tutaj oznacza powrót do domu, do Mamy. W kulturze wietnamskiej matka jest symbolem poświęcenia i bezwarunkowej miłości – dlatego wierni niosą do Maryi swoje troski, prośby i nadzieje.
Tegoroczne uroczystości zbiegły się z 32. Narodowym Kongresem Pielgrzymkowym pod hasłem Maryja, Posłanniczka Dobrej Nowiny.
Historia tego miejsca sięga 1798 roku. W czasach ostrych prześladowań cesarz Cảnh Thịnh nakazał niszczenie kościołów i ściganie katolików. Uciekinierzy ukrywali się w dżungli, cierpiąc głód, choroby i strach. Wieczorami zbierali się pod wielkim banianem na różaniec. Według tradycji właśnie wtedy ukazała im się Maryja – ubrana jak wietnamska kobieta, z Dzieciątkiem na rękach – przynosząc pocieszenie i zapewnienie, że usłyszała ich błagania.
Dziś wizerunek Matki w tradycyjnym stroju pozostaje żywym znakiem: można być w pełni katolikiem i w pełni Wietnamczykiem. Pielgrzymi nadal śpią w namiotach pod banianami, odmawiają różaniec i przypominają sobie dramatyczne początki. Dla narodu naznaczonego wojnami i prześladowaniami Maryja z La Vang nadal jest Matką schronienia – źródłem nadziei, które nie gaśnie.
