Szybkość. To słowo kluczowe poniższego tekstu.
Żyjemy w czasach, w których kilkanaście sekund wystarczy, żeby nas czymś zainteresować albo całkowicie zniechęcić. Biorąc do ręki telefon, zauważamy jeden film, potem drugi, trzeci i nagle okazuje się, że minęła godzina. Aplikacja doskonale wie, jak zatrzymać nas na dłużej. Krótkie formy, dynamiczne przejścia, muzyka, napisy i ciągła zmiana treści sprawiają, że trudno się nudzić, a nawet jeśli – wystarczy ruch palcem i już jesteśmy gdzieś indziej.
TikTok zmienił sposób, w jaki szukamy informacji. Tu, na jednej platformie możesz znaleźć dosłownie wszystko. Chcesz wiedzieć, gdzie dobrze zjeść? Ktoś nagrał ranking restauracji. Nie wiesz, jaki film obejrzeć wieczorem? Możesz zobaczyć kilkadziesiąt rekomendacji, zanim zdążysz wybrać jedną. Ale czy sam fakt tego, że twórca mówi przekonująco i ma znaczne grono obserwujących, świadczy o jego racji? Jak się okazuje – niekoniecznie.
Największą siłą wspomnianego medium jest jego algorytm, co z jednej strony jest wygodne, bo nie musisz specjalnie szukać interesujących treści, z drugiej natomiast łatwo wpaść w internetową bańkę, w której cały czas widzimy podobne tematy czy sposoby patrzenia na świat, odnosząc wrażenie, że wszyscy interesują się tym samym i myślą podobnie jak my.
TikTok wpłynął również na sposób, w jaki konsumujemy kulturę. Coraz więcej produkcji staje się popularne wyłącznie dlatego, że ktoś pokazał je w dedykowanym filmiku. Ponadto nie zawsze poznajemy całe dzieło, zanim wyrobimy sobie o nim zdanie. Czasami prowadzi to do czegoś dobrego, bo ktoś sięga po książkę, której wcześniej nawet nie znał, jednak zdarza się również, że zamiast samemu coś obejrzeć lub przeczytać nasza opinia ogranicza się wyłącznie do kilkunastosekundowego fragmentu rzeczywistości. Gdzie w tym wszystkim jesteśmy MY…?
Na koniec warto wspomnieć o cierpliwości. Negatywnym skutkiem cyklicznego konsumowania dynamicznych materiałów, jest spadek zainteresowania dłuższymi treściami. Ile razy w ostatnim czasie zdarzyło się Państwu odpuścić seans, bo dwie godziny w kinie to już za długo? Albo przejechać wzrokiem na sam koniec artykułu w poszukiwaniu ,,mięsa”, gdyż zapoznanie się z całym wpisem okazałoby się zbyt monotonne? Oczywiście nie każdy użytkownik TikToka ma problem z koncentracją, ale przyzwyczajenie do ciągłej zmiany bodźców może sprawić, że w dłuższej perspektywie trudniej nam wytrzymać podczas wykonywania czynności wymagającej więcej czasu i uwagi.
Mimo wszystko nie nazwałabym pokolenia TikToka pokoleniem straconym. Jeśli potrafimy odłożyć telefon i wrócić do normalnego świata, aplikacja może być po prostu rozrywką albo źródłem inspiracji. Gdy natomiast każdą wolną chwilę wypełniamy przewijaniem kolejnych filmów, warto się na moment zatrzymać i zastanowić, czy nadal to JA wybieram, co oglądam, czy częściej to aplikacja decyduje za mnie?
Weronika Karteczka – absolwentka dziennikarstwa, której muzyka towarzyszy już od najmłodszych lat – kiedyś gra na gitarze i wokal, obecnie woli przysłuchiwać się temu z boku. Prywatnie pasjonatka sportu w każdej postaci.
Blogoserfa – to projekt medialny pod patronatem radia Pallotti.FM. To przestrzeń wymiany myśli i twórczości naszych blogerów. Miejsce, które ma służyć refleksji. To również miejsce debaty na najważniejsze dla Kościoła, kultury i społeczeństwa tematy. Zasady Blogosfery przedstawia Regulamin.


