Przebaczenie zdaje się być mechanizmem odległym od wyobrażeń ludzkiej natury, która nierzadko (i równie niesłusznie) redukowana jest do poziomów biologicznych. Tymczasem przebaczenie to proces z jednej strony naturalny, z drugiej zaś paradoksalny. Dlaczego?

Paradoksalność przebaczenia wybitnie i krótko zarysował francuski filozof Paul Ricoeur:

~ Przebaczenie, jeśli istnieje, zwraca się ku temu, co niewybaczalne.

Ricoeur w tej krótkiej sentencji zawiera całą mądrość procesu jakim przebaczenie jest. Samo słowo przebaczenie kojarzy nam się z poświęceniem lub wyrzeczeniem. Świadomie i uczciwie przebaczając drugiemu człowiekowi wyrzekamy się prawa do zemsty czy jakkolwiek szeroko rozumianego zaprowadzania sprawiedliwości.

Z drugiej strony przebaczenie nie polega na bierności. Gdyby tak było, to przebaczenie nie zawsze byłoby aktem intencjonalnym. W kulturze europejskiej zwykliśmy wyznaczać trzy najważniejsze atrybuty aktu przebaczenia: bezwarunkowość, bezinteresowność i nieodwołalność.

Przebaczenia nie można na nikim wymuszać. Jeśli zaproponujemy układ np.  Ja przebaczam Ci, ale w zamian …  zaprowadzamy w pojęciu przebaczenia wewnętrzną sprzeczność. Z kolei odwołanie przebaczenia przekreśla ze skutkiem natychmiastowym fakt jego zaistnienia i sprowadza do krótkowzrocznej i niewiążącej deklaracji.

Najważniejszym i najciekawszym punktem rozważań filozoficznych o przebaczeniu jest ranga przewinienia. Jeśli przewinienie skierowane przeciw nam jest obiektywnie niewielkie, lub też nie niesie za sobą długofalowych skutków, to relatywnie łatwo jest nam autentycznie i prawdziwie wybaczyć. Zatem nie jest to dla nas paraliżujący wysiłek moralny czy intelektualny. Jednakże prawdziwa sztuka przebaczania ujawnia się tam, gdzie sam fakt możliwości zaistnienia aktu przebaczenia przekracza nasze pojęcie sprawiedliwości. Pisał o tym między innymi Jacques Derrida

~ Przebaczenie przebacza tylko to, co niewybaczalne.

Przebaczenie niesie za sobą również konsekwencje. Aby przebaczenie osiągnęło pełnię swoich możliwości, wymaga zmiany nie tylko w myśleniu i postępowaniu osoby wybaczającej ale również tej która zawiniła. Tu pojawia się problem przebaczenia, które nierzadko jest szczere jedynie jednostronnie, co otwiera furtkę dalszym manipulacjom i zawinieniom.

Jednakże jeśli przebaczenie zostaje zrealizowane obustronnie z zachowaniem wszystkich ww. warunków, to jest ono w swojej konsekwencji sukcesem wykraczającym daleko poza relację dwóch osób, bowiem przyczynia się do rozprzestrzeniania miłosierdzia, tak jak pisał o tym Max Scheler:

~ Przebaczenie jest szczególnym aktem miłości, który uwalnia od ciężaru winy.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Franciszek Cwalina – absolwent reżyserii dźwięku na wydziale fizyki UAM w Poznaniu oraz magister Kognitywistyki na wydziale filozofii UJ w Krakowie. Kocha muzykę, Kraków i jego historię. W wolnym czasie zgłębia kuchnię starokrakowską i galicyjską..

Blogoserfa to projekt medialny pod patronatem radia Pallotti.FM. To przestrzeń wymiany myśli i twórczości naszych blogerów. Miejsce, które ma służyć refleksji. To również miejsce debaty na najważniejsze dla Kościoła, kultury i społeczeństwa tematy.