Siostry dominikanki prowadzące Dom Chłopaków w Broniszowicach w wydanym oświadczeniu odniosły się do ataków, które je spotkały. Publikujemy treść apelu sióstr.
Szanowni Państwo
I.
W ostatnich tygodniach przez Polskę przeszła szeroka dyskusja na temat roli Domów Pomocy Społecznej w systemie opieki społecznej. Dyskusja, w której oprócz argumentów merytorycznych pojawiło się wiele emocji, demagogii, wzajemnych oskarżeń – również wobec Domu Chłopaków.
II.
Wierzymy – i chcemy to podkreślić – że postulowane zmiany były wynikiem dobrej woli, bowiem powszechna jest zgoda co do tego, że reforma systemu pomocy społecznej jest konieczna. Zgadzamy się również co do tego, że konieczna jest deinstytucjonalizacja – jednak przedyskutujmy w atmosferze wzajemnego szacunku i otwartości to, jak ma ona wyglądać i jak ma zostać wprowadzona bez szkód dla osób najbardziej potrzebujących. Mieszkańcy DPS-ów zasługują na najwyższy standard opieki, zasługują na troskę i szacunek – jak każdy z nas.
III.
W ostatnim czasie zarzucano nam, jakobyśmy działali przeciwko dobru mieszkańców DPS-ów, utrudniali adopcje, byli przeciwko rodzinom zastępczym – to nieprawda. Celem wszystkich osób zaangażowanych w pracę DPS-ów, a także rodzin biologicznych naszych mieszkańców, wolontariuszy i wszystkich, którzy nas wspierają jest wyłącznie dobro mieszkańców. Popieramy i wyrażamy podziw dla wszystkich rodzin adopcyjnych. Nigdy nie sprzeciwialiśmy się adopcji, nie utrudnialiśmy procedur. Zgadzamy się, że miejsce dzieci jest w rodzinie.
IV.
Uważamy, że mamy prawo wyrazić swoje uwagi co do projektu zmian prawnych, które dotyczą opieki społecznej. Staramy się to robić merytorycznie. Dlatego sprzeciwiamy się narracji w której pojawiają się groźby – mniej lub bardziej otwarcie wyrażane – że powinniśmy przygotować się na odwet za nasze zaangażowanie.
Nie wierzymy i nie chcemy wierzyć, że w odpowiedzi na zaangażowanie w konsultacje prowadzone w procesie legislacyjnym, które jest prawem wszystkich obywateli mogłyby spotkać nas jakieś konsekwencje, dlatego też publikujemy to oświadczenie: po to, by wyrazić jasno nasze intencje, które mogły przestać być dostrzegane w emocjach, jakie towarzyszą tej sprawie.
V.
Mamy nadzieję, że niniejsze oświadczenie pozwoli jasno wyrazić nasze intencje, przeciwdziałać błędnemu rozumieniu naszych działań, a także spowoduje obniżenie temperatury sporu, jaka towarzyszy projektowanym zmianom. Bo przecież chodzi nam wszystkim o jedno – o dobro osób potrzebujących.
Fot: Dom Chłopaków
