Rozpisywałem się ostatnimi czasy o Kościele, o tym, jakie są jego obrazy w Tradycji i w Piśmie Świętym. To tylko niektóre z nich, bo jest ich o wiele, wiele więcej. Dziś lekkie podsumowanie tych obrazów.
Ważne jest spojrzeć na Kościół całościowo, a nie tylko przez jedno z porównań.
Kościół jako Ciało Chrystusa
Kościół jest Ciałem Chrystusa, jest integralnie z Nim związany. Kościół jest „kontynuacją Chrystusa w świecie”. Nie można więc dowolnie majstrować w Kościele. Należy Go słuchać, bo jego słowo to słowo Chrystusa. Nie oznacza to, że każde słowo księdza, biskupa czy nawet papieża jest słowem Bożym, ale w swej istocie nauka Kościoła, zgodna z Pismem Świętym, Tradycją oraz Magisterium Kościoła, jest pewna.
Kościół jako Oblubienica Chrystusa
Kościół jest Oblubienicą Chrystusa, a to znaczy, że jest on w relacji do Niego. I jest to relacja miłosna. Wymaga ona wysiłku przypodobania się umiłowanemu. Wymaga także troski, by tej miłości nie stracić, ale ją rozwijać, wzrastać w niej i nią żyć.
Kościół jako Matka
Kościół jest naszą Matką, bo nas rodzi, bo nas wychowuje, bo nas prowadzi do Ojca i dlatego, że nas kocha.
Kościół jako Lud Boży
Kościół jest Ludem Bożym. Ma swoją władzę, swoją strukturę, swoje cele i środki działania. Ponieważ jest Ludem Bożym, pewne elementy są w nim zmienne, tak jak zmienne są pewne elementy w życiu państwowym, np. dyscyplina czy sposób sprawowania władzy. Lecz inne są konstytutywne, gdyż bez nich nie ma ludu, np. konieczność obecności ludzi. Bez ludzi nie ma ludu — co najwyżej wataha, stado lub ławica.
Kościół jako Świątynia Ducha Świętego
Kościół jest Świątynią Ducha Świętego. Jest prowadzony nie tylko przez ludzi, ale przez samego Boga, który nas oświeca, prowadzi i pomaga oddawać Ojcu prawdziwy kult w Duchu i prawdzie. On nas uczy, że centrum kultu i uświęcenia jest Bóg, a nie człowiek. Pomaga nam przez świętość życia i liturgii wyrażać także katolickie prawdy.
Kościół jako Arka Noego
Kościół jest Arką Noego, która w czasie potopu — czytaj: kryzysu — uratowała świat przed zagładą. Nie cały świat, ale tych, którzy stali się nowym zaczątkiem nowego świata. Do arki weszli ci, którzy uwierzyli słowu Noego o zbawieniu z budowli postawionej według projektu Bożego. Ci, którzy budowali według swoich projektów, potonęli.
Ważne jest, patrząc na Kościół, pamiętać, że jest on białym światłem, które pryzmat rozszczepia na miliony kolorów. My oglądamy i widzimy tylko niektóre z nich. Całą pełnię, jak Bóg da, będziemy mogli oglądać w niebie.
Teraz jednak, podziwiając bogactwo Kościoła i zachwycając się jego naturą, nie wolno nam ograniczać się do tych kolorów, które widzimy najmocniej. Ma to miejsce wtedy, gdy przerysowujemy jeden z obrazów, zapominając o innych.
Dziękujmy Bogu, że zaprosił nas do uczestnictwa w Jego świętej rodzinie — jest to jeszcze jeden z obrazów Kościoła.
Pan Bóg niech was błogosławi. Amen.
ks. Michał Mrzygłód – Pracujący w Ekwadorze ksiądz, którego życie cieszy.
Blogoserfa – to projekt medialny pod patronatem radia Pallotti.FM. To przestrzeń wymiany myśli i twórczości naszych blogerów. Miejsce, które ma służyć refleksji. To również miejsce debaty na najważniejsze dla Kościoła, kultury i społeczeństwa tematy.


