Od 28 sierpnia w indyjskim stanie Maharasztra obowiązuje ustawa regulująca kwestie konwersji religijnej. W związku z obawami przed oskarżeniami o przymusowe nawracanie niektóre wspólnoty chrześcijańskie zaczęły gromadzić podpisane oświadczenia uczestników spotkań modlitewnych, a także ich zdjęcia i dane identyfikacyjne.

Jak podał dziennik The Indian Express, praktyka ta jest stosowana m.in. w Bombaju oraz w miastach Vasai, Virar, Mira-Bhayandar, Thane i Palghar. Uczestnicy spotkań wypełniają formularze, w których potwierdzają, że przybyli z własnej woli, bez nacisku, groźby czy zachęty. Oświadczają, że ich obecność jest wynikiem osobistej, dobrowolnej i niezależnej decyzji. Niektóre formularze zawierają miejsce na zdjęcie paszportowe oraz numer Aadhaar lub inny numer identyfikacyjny. Dokumenty dostępne są w językach angielskim, marathi i hindi, a następnie przechowywane przez przywódców religijnych. Oświadczenia nie są wymagane przez władze – wspólnoty zdecydowały się na nie z obawy przed oskarżeniami o przymusowe nawracanie.

Powodem wzmożonej ostrożności są m.in. incydenty podczas zgromadzeń. 12 kwietnia w Vasai East spotkanie w centrum handlowym, w którym uczestniczyło 100-150 osób, zostało przerwane przez członków Bajrang Dal, hinduskiej organizacji nacjonalistycznej. Uczestnikom zarzucono prowadzenie działalności konwersyjnej. Policja zarejestrowała pięć oficjalnych zawiadomień. Od kwietnia do lipca pięć podobnych incydentów w regionie doprowadziło łącznie do dziewięciu takich zawiadomień. W niektórych miejscach kultu zainstalowano kamery monitoringu, a w New Hope Church w Virar pastor Steven Rosario rozdał formularze około 30 osobom i zamontował metalową kratę przy wejściu.

Obawy wzrosły wraz z wejściem w życie nowych przepisów. Ustawa zakazuje nawracania przy użyciu siły, oszustwa, przymusu, gróźb, niewłaściwego wywierania wpływu lub podżegania. Przedstawiciele wspólnot chrześcijańskich obawiają się, że szerokie rozumienie „niewłaściwego wpływu” może prowadzić do kwestionowania działalności misyjnej, pomocy potrzebującym czy zapraszania na spotkania modlitewne. Za naruszenie przepisów grozi kara do siedmiu lat pozbawienia wolności, a w przypadku recydywy – do dziesięciu lat.

Maharasztra jest 13. stanem Indii, który przyjął przepisy dotyczące przeciwdziałania konwersjom uznawanym za wymuszone. Ks. Nigel Barrett, rzecznik archidiecezji Bombaju, określił podpisywane oświadczenia jako rozsądny środek ostrożności. Choć praktyka wydaje się szczególnie rozpowszechniona w niektórych wspólnotach protestanckich i ewangelikalnych, obawy dotyczą również innych chrześcijan w regionie.