Poniżej publikujemy treść listu:

Szanowna Pani Minister,

z uwagą przyjęliśmy Pani komentarze do oświadczenia Prezydium Konferencji Episkopatu Polski „Młody człowiek zasługuje na więcej”. Trudno jednak zgodzić się z przedstawioną przez Panią interpretacją stanowiska biskupów.

W szczególności sprzeciwiamy się stwierdzeniu, że biskupi domagają się „przymusowej katechezy”. To nieprawda.

Prezydium KEP jasno wskazuje, że lekcje religii nie są przywilejem Kościoła, lecz prawem uczniów i rodziców. Biskupi popierają rozwiązanie, w którym uczeń wybiera między religią a etyką. Nie chodzi więc o przymus uczestnictwa w katechezie, lecz o zagwarantowanie każdemu młodemu człowiekowi udziału w zajęciach służących formacji aksjologicznej – zgodnie z wyborem jego i jego rodziców.

Co więcej, ten postulat nie jest jedynie stanowiskiem Kościoła. Jest częścią obywatelskiego projektu ustawy „TAK dla religii i etyki w szkole”, pod którym podpisało się ponad pół miliona obywateli. Projekt został wniesiony do Sejmu jako druk nr 1603, przeszedł pierwsze czytanie i został skierowany do Komisji Edukacji i Nauki oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

To właśnie ten projekt – a nie samo oświadczenie biskupów – jest dziś konkretnym wyrazem obywatelskiego głosu w sprawie przyszłości edukacji aksjologicznej w Polsce.

Stowarzyszenie Katechetów Świeckich jest jednym ze środowisk stojących za tą inicjatywą. Dlatego dziwi nas, że w publicznej debacie Pani Minister zwraca się przede wszystkim do biskupów, pomijając głos setek tysięcy obywateli, którzy skorzystali ze swojego konstytucyjnego prawa do inicjatywy ustawodawczej.

Trudno również nie zauważyć pewnej sprzeczności. Z jednej strony słyszymy, że biskupi „nie mają prawa ingerować w podstawy programowe”, z drugiej – przedstawiciele Kościoła i innych wspólnot religijnych są przecież uczestnikami debaty publicznej, a ich stanowisko dotyczy praw rodziców, wychowania i miejsca wartości w edukacji. Mają więc pełne prawo zabierać głos w sprawach, które dotyczą tych kwestii.

Demokracja nie polega na tym, że minister edukacji może decydować, kto ma prawo wyrażać opinię na temat szkoły. Demokracja polega także na wysłuchaniu tych, z którymi się nie zgadzamy.

Dlatego jako Stowarzyszenie Katechetów Świeckich pytamy Panią Minister:

Dlaczego przedstawia Pani obywatelski postulat wyboru między religią a etyką jako „przymusową katechezę”?

Dlaczego w swojej wypowiedzi pomija Pani fakt, że pod projektem „TAK dla religii i etyki w szkole” podpisało się ponad 500 tysięcy obywateli?

I dlaczego zamiast podjąć merytoryczną debatę nad tym projektem, który znajduje się już w Sejmie, sprowadza Pani dyskusję do sporu między rządem a biskupami?

Projekt obywatelski nie jest własnością Kościoła ani żadnej partii politycznej. Jest własnością obywateli, którzy złożyli pod nim swoje podpisy. Ich głosu nie można zastąpić argumentem o „oczekiwaniach społecznych”, jeśli jednocześnie ignoruje się konkretną inicjatywę ustawodawczą popartą przez setki tysięcy osób.

Co więcej, Pani słowa o tym, że biskupi powinni przede wszystkim zastanowić się, dlaczego młodzi odchodzą od Kościoła, nie odpowiadają na istotę przedstawionego problemu. Możemy dyskutować o kondycji Kościoła, frekwencji na katechezie i jakości nauczania religii. Możemy – i powinniśmy – pytać, co zrobić, aby młodzi chcieli na te lekcje przychodzić.

Ale żadna z tych kwestii nie daje państwu prawa do marginalizowania głosu rodziców, uczniów, katechetów czy obywateli.

Wierzymy, że w demokratycznym państwie spór o szkołę powinien być sporem na argumenty, a nie na etykiety i sugestie o „awanturze” czy „pachnieniu Braunem”.

Dlatego apelujemy do Pani Minister o merytoryczny dialog oraz poważne potraktowanie obywatelskiego projektu „TAK dla religii i etyki w szkole”. Ponad pół miliona podpisów zobowiązuje nie tylko jego autorów. Zobowiązuje przede wszystkim tych, którzy sprawują władzę w imieniu obywateli.

Nie domagamy się przywileju dla religii. Domagamy się szacunku dla obywateli, prawa do wychowania zgodnego z przekonaniami oraz uczciwej debaty o tym, czego potrzebuje młody człowiek.

Stowarzyszenie Katechetów Świeckich