Kiedy Kościół mówi o obronie życia lub o kwestiach należących do nauki społecznej, nie uprawia polityki, lecz odnosi Ewangelię do życia ludzi – powiedział Leon XIV podczas konferencji prasowej w samolocie z Francji do Rzymu. Papież podkreślił, że doświadczenie Lourdes pokazuje, iż życie człowieka zachowuje sens również w cierpieniu.

Papież został zapytany o kwestie eutanazji oraz o relację między nauczaniem Kościoła a francuską zasadą rozdziału religii od państwa. Odpowiedział, że w rozumieniu Kościoła nie przekroczył granicy między religią a polityką.

Kiedy Kościół mówi o obronie życia lub o kwestiach należących do nauki społecznej, nie uprawia polityki, lecz odnosi Ewangelię do życia ludzi – zaznaczył Leon XIV. Zwrócił uwagę, że politycy – zarówno lewicy, jak i prawicy – mogą domagać się ograniczenia religii wyłącznie do sfery prywatnej. Celem jego wizyty we Francji było przede wszystkim głoszenie Ewangelii i potwierdzenie słów Jezusa: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”.

Papież zaznaczył, że obrona życia jest zasadą, której Kościół naucza i w którą głęboko wierzy. Jest świadomy, że we Francji niedawno przyjęto ustawę w tej sprawie i że w wielu krajach Europy oraz świata trwa debata dotycząca końca życia.

Szczególne znaczenie ma w tym kontekście doświadczenie Lourdes. Do sanktuarium przybywają osoby chore, z niepełnosprawnościami i doświadczające cierpienia.

Szczególne znaczenie ma przebywanie w takim miejscu jak Lourdes, gdzie ludzie poszukują czegoś znacznie głębszego i rozumieją, że ich życie, również pośród choroby czy cierpienia, ma sens – powiedział Ojciec Święty.

Kościół chce być blisko tych osób i na nowo potwierdzać wartość ich życia.

Jeśli to jest uprawianie polityki, to tak – zrobiłem to. Nie zamierzałem jednak mieszać się do polityki francuskiej. Chciałem po prostu nauczać tego, w co rzeczywiście wierzy Kościół – podsumował Leon XIV.