W ostatnich miesiącach uwaga opinii publicznej skierowana była głównie na Bliski Wschód. Wojna pomiędzy Iranem, a USA i Izraelem wpłynęła nie tylko na miliony ludzi mieszkających w tym regionie, ale również na gospodarkę całego świata. Ceny ropy wystrzeliły w górę, a Cieśnina Ormuz będąca kluczową drogą morską dla transportu surowców została zablokowana. Wpływ tego konfliktu zbrojnego odczuwalny jest również w wojnie pomiędzy Ukrainą, a Rosją. Rosjanie zaczęli sprzedawać znowu ropę ze swoich statków handlowych, ponieważ Ameryka zniosła sankcje, w celu ratowania cen czarnego złota. Natomiast Ukraińcy zaoferowali Krajom Arabskim pomoc w zwalczaniu irańskich dronów, za co otrzymają cenne paliwo, oraz pieniądze na prowadzenie skutecznej obrony przed agresorem.

Jeszcze nie tak dawno temu pisałem artykuł o tym, że jest szansa na zawarcie pokoju na Ukrainie. Niestety były to mrzonki. Żadna ze stron nie chce odpuścić. Co więcej front stanął w miejscu, a na Zaporożu Siły Zbroje Ukrainy przeprowadziły kilka udanych kontrataków, wyzwalając spod okupacji część swojego terytorium. Nastąpił impas. Ponadto na Węgrzech Wiktor Orban z kretesem przegrał wybory, co doprowadziło do odblokowania pomocy finansowej dla Ukrainy dostarczanej przez Unię Europejską. Dzięki temu wsparciu, oraz własnym zdolnościom Ukraińcy są dla Rosji przeciwnikiem nie do pokonania.

Ważnym elementem współczesnego pola bitwy stały się drony. Dzięki nim Ukraińcy bez niczyjej zgody mogą i atakują cele strategiczne w głębi Federacji Rosyjskiej. To sprawia, że Moskwa nie może poczuć się zbyt pewnie. Ostatnio Władimir Putin zdecydował, iż wielka, coroczna parada zwycięstwa na Placu Czerwonym, odbywająca się 9 maja, będzie bez użycia sprzętu wojskowego. Wynika to z obaw Kremla o bezpieczeństwo. Rosjanie spodziewają się ataku ukraińskich dronów, co świadczy tylko i wyłącznie o sile Ukrainy. Przez ponad 4 lata wojny przemysł wojskowy na Ukrainie został tak rozbudowany, że jest w stanie produkować tysiące dronów dziennie. Drony nie tylko ułatwiają skuteczne ataki na terytorium Rosji, ale pomagają także w efektywnej obronie i przeciwdziałają rosyjskim atakom.

Na dzień dzisiejszy nic nie zapowiada przełomu na froncie. Rosja nie ma siły, żeby wygrać. Ukraina ma za to na tyle zdolności, by się bronić. Wszystko wskazuje na nieuchronne trwanie  wojny. Oba walczące kraje są niczym bokserzy w ringu, którzy są w klinczu i żaden z nich nie ma odpowiedniej mocy, aby go zerwać. W tym wszystkim jest też cierpienie i dramat setek tysięcy ludzi, o którym świat tak łatwo zapomina. Dlatego doprowadzenie do pokoju jest nieustannym wyzwaniem i powinnością społeczności międzynarodowej. 

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading...

Paweł Kolasiński – Pasjonat życia. Kocha uprawiać sport, czytać książki i grać w na gitarze. Tematy polityczne, religijne i historyczne nie są dla niego wyzwaniem, a pasją. Zawodowo prawnik, który obecnie pracuje przy organizacji imprez targowych.

Blogoserfa to projekt medialny pod patronatem radia Pallotti.FM. To przestrzeń wymiany myśli i twórczości naszych blogerów. Miejsce, które ma służyć refleksji. To również miejsce debaty na najważniejsze dla Kościoła, kultury i społeczeństwa tematy.