„Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do sprawiedliwości, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia.” (Rz 10, 9-10)
Powyższe słowa z Pisma Świętego są dla mnie wyjątkowe, ponieważ wskazują one drogę do zbawienia dla każdego człowieka. Rozważając to co napisał św. Paweł pod natchnieniem Ducha Świętego, od razu przypominają mi się słowa Chrystusa, który w kazaniu na górze głosił:
„Nie każdy, kto mówi Mi «Panie, Panie!», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: «Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twojego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twojego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twojego imienia?» Wtedy oświadczę im: «Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości»” (Mt 7, 21-23)
Jest to szczególnie mocny fragmenty Ewangelii. Sam niejednokrotnie zastanawiam się, czy to przypadkiem ja nie jestem jednym z tych, którzy mają wiarę tylko na ustach, a sercem są zupełnie gdzie indziej. Na pewno przed moim nawróceniem często tak było. Moja religijność była czysto formalna, niepogłębiona. Gdzie spowiedź święta pojawiała się tylko przy Bożym Narodzeniu i Wielkanocy, a przyjmowanie Pana Jezusa do swojego serca występowało kilka razy do roku. Nie znałem w pełni Chrystusa, nie chciałem Go znać.
Dzisiaj wiem, czytając Słowo Boże, oraz wyciągając wnioski ze swoich duchowych doświadczeń, iż samo chodzenie do kościoła nic nie daje. Bezrefleksyjne odmawianie modlitwy, nawet powtarzane codziennie jest bezskuteczne, jeżeli swoim sercem nie jestem razem z Bogiem. Teraz na pierwszym miejscu jest moja relacja z Panem Bogiem, z której naturalnie wynika przystępowanie do sakramentów, oraz codzienna modlitwa. Nie traktuje tego jako przymusu, czy obowiązku. Spotkanie z Jezusem jest czystą radością i pomimo czasami ciężkich dni, które dotykają każdego człowieka wiem, że zwracając się do Boga zawsze zostanę wysłuchany i pocieszony. Jak to w relacjach, czasami jest lepiej, bądź gorzej. Aczkolwiek mam nadzieję, iż na końcu drogi Bóg powie mi „wygrałeś!”.
Módlmy się bracia i siostry za wszystkich, którzy nie znają Boga, bądź świadomie Go odrzucają, aby mogli doświadczyć łaski wiary i zbawienia w Jezusie Chrystusie. Módlmy się też za nas samych, abyśmy się wsłuchiwali w głos Boga, a nasze serca były zawsze blisko Pana.
JEZUS JEST PANEM!
Paweł Kolasiński – Pasjonat życia. Kocha uprawiać sport, czytać książki i grać w na gitarze. Tematy polityczne, religijne i historyczne nie są dla niego wyzwaniem, a pasją. Zawodowo prawnik, który obecnie pracuje przy organizacji imprez targowych.
Blogoserfa – to projekt medialny pod patronatem radia Pallotti.FM. To przestrzeń wymiany myśli i twórczości naszych blogerów. Miejsce, które ma służyć refleksji. To również miejsce debaty na najważniejsze dla Kościoła, kultury i społeczeństwa tematy.


