Według organizacji Human Rights Watch co najmniej dwustu etiopskich więźniów znajduje się w bezpośrednim niebezpieczeństwie śmierci po ostatnich egzekucjach przeprowadzonych w Arabii Saudyjskiej. Wielu skazanych to migranci, którzy uciekli przed wojną w regionie Tigraj. Kościół etiopski wezwał do pilnej interwencji dyplomatycznej, aby powstrzymać egzekucje i zapewnić więźniom pomoc prawną.
Jako pasterz katolickiej eparchii Adigrat zabieram głos nie tylko jako przywódca religijny, ale także jako świadek głębokiej wartości każdej ludzkiej duszy, stworzonej na obraz i podobieństwo Wszechmogącego – napisał bp Tesfaselassie Medhin w apelu skierowanym do organizacji międzynarodowych i agencji humanitarnych. Hierarcha wystąpił w imieniu dwustu Etiopczyków, którym grozi kara śmierci w Arabii Saudyjskiej.
Nasza wiara uczy, że życie jest darem Stwórcy: święte, nienaruszalne i zasługujące na ochronę od poczęcia aż do naturalnego końca – czytamy w oświadczeniu przesłanym do misyjnej agencji Agenzia Fides. Bp Medhin podkreślił, że choć państwa mają prawo chronić porządek prawny, sprawiedliwość powinna być łagodzona miłosierdziem. Zaznaczył również, że egzekucja więźniów oznaczałaby nieodwracalną stratę dla ich rodzin, które już dziś zmagają się z ubóstwem i skutkami wysiedleń.
Hierarcha podkreślił, że Kościół nie może milczeć wobec zagrożenia życia tak wielu osób. Zaapelował do społeczności międzynarodowej o pilny dialog z władzami Arabii Saudyjskiej w celu zawieszenia egzekucji i złagodzenia wyroków śmierci. Krzyk ubogich i marginalizowanych musi dotrzeć do uszu społeczności międzynarodowej – zaznaczył, dodając, że skazani to nie tylko liczby, ale dzieci, rodzice i bracia.
Według Human Rights Watch wielu migrantów opuściło Tigraj podczas wojny w latach 2020–2022, przemierzając Jemen i Zatoka Adeńska w drodze do Arabii Saudyjskiej, gdzie szukali pracy i lepszego życia. Niektórzy przewozili khat – roślinę legalnie używaną w Etiopii i Jemenie, lecz zakazaną w Arabii Saudyjskiej – nie mając świadomości konsekwencji prawnych.
Z relacji zatrzymanych wynika, że procesy były prowadzone w trybie przyspieszonym, często bez tłumaczy i pomocy prawnej. Migranci mieli podpisywać dokumenty w języku arabskim bez zrozumienia ich treści, a część z nich twierdzi, że była bita przez funkcjonariuszy bezpieczeństwa.
W ostatnich latach tysiące Etiopczyków próbowało przedostać się do Arabii Saudyjskiej przez ogarnięty wojną Jemen. Migranci i osoby ubiegające się o azyl wielokrotnie informowali o przemocy ze strony przemytników oraz saudyjskich strażników granicznych. Już w 2023 r. Human Rights Watch oskarżyła saudyjskie siły bezpieczeństwa o zabicie setek etiopskich migrantów na granicy z Jemenem, wskazując na możliwe zbrodnie przeciwko ludzkości.
Według danych przytaczanych przez organizację Arabia Saudyjska odnotowała rekordową liczbę egzekucji w ostatnich dwóch latach – 345 w 2024 r. oraz 356 w 2025 r. Znaczną część stanowili cudzoziemcy skazani za przestępstwa narkotykowe bez użycia przemocy. Ostatnia egzekucja miała miejsce 21 kwietnia 2026 r. – stracono wówczas trzech etiopskich migrantów, a kolejnych dwustu oczekuje na wykonanie wyroku śmierci w Khamis Mushait.
