Caritas Jerozolimy bije na alarm w sprawie dramatycznej sytuacji humanitarnej w Strefie Gazy. Organizacja podkreśla, że pomimo rozejmu mieszkańcy borykają się z brakiem żywności, leków i wody pitnej, co doprowadziło do prawie 40-krotnego wzrostu zachorowań na choroby zakaźne.

Staramy się ratować życie przy pomocy nielicznych dostępnych środków – podkreśla Caritas, wskazując, że pomoc humanitarna nadal nie jest wpuszczana na teren Strefy.

Według sekretarza generalnego Caritas Jerozolima, Antona Asfara, ponad 500 tysięcy osób cierpi z powodu głodu. Szczególnie dramatyczna jest sytuacja dzieci – gwałtownie wzrosła liczba niepełnosprawności i amputacji. Co najmniej 41 844 rannych wymaga długotrwałej rehabilitacji, z czego około 25 proc. to dzieci – alarmuje Caritas.

Jakie są główne przyczyny kryzysu?

– Kryzys wodny – zniszczenie infrastruktury wodociągowej i kanalizacyjnej spowodowało skażenie wód gruntowych, co prowadzi do epidemii ostrej biegunki i wirusowego zapalenia wątroby.

– Problem odpadów – Strefa Gazy jest zasypana śmieciami i gruzem, co sprzyja rozprzestrzenianiu się chorób (m.in. salmonellozy i dżumy).

– Brak energii – mieszkańcy palą śmieci, by przegotować wodę i przygotować posiłki, co powoduje dodatkowe zanieczyszczenie powietrza i wzrost chorób układu oddechowego.

– Zniszczenie rolnictwa – utracono 97 proc. drzew owocowych i 82 proc. upraw rolnych.

Ojciec Gabriel Romanelli, proboszcz jedynej katolickiej parafii w Gazie, podkreśla, że od wejścia w życie rozejmu 10 października 2025 roku zginęło około 900 osób. Nie ma już bombardowań dywanowych, ale są ataki w miejscach, gdzie ludzie udają się w poszukiwanie pożywienia – mówi zakonnik.

Caritas i lokalny Kościół apelują do społeczności międzynarodowej o natychmiastowe otwarcie korytarzy humanitarnych. Ojciec Romanelli odwołuje się do niedawnego apelu papieża Leona XIV, podkreślając, że w Strefie Gazy mieszka 2,3 miliona ludzi, którzy naprawdę potrzebują wszystkiego, nawet najbardziej podstawowych rzeczy. Mają prawo do godnego życia jako istoty ludzkie.

Sytuacja humanitarna w Gazie pozostaje krytyczna pomimo formalnego zawieszenia broni.