W piątek, w 25. rocznicę ataków terrorystycznych z 11 września 2001 r., biskupi katoliccy w Stanach Zjednoczonych upamiętnili niemal 3 tysiące ofiar poprzez nabożeństwa, modlitwy i uroczystości. W obliczu nowych wojen i napięć międzynarodowych wezwali jednocześnie do pokoju i nadziei.

Przewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich USA (USCCB) abp Paul S. Coakley stwierdził, że wiara podtrzymywała i dodawała sił ludziom podczas ataków i w ich następstwie. Wezwał, by ponownie postrzegać siebie jako narzędzia Chrystusa na rzecz pokoju w coraz bardziej podzielonym świecie.

W Nowym Jorku już w czwartek wieczorem w katedrze św. Patryka odbyło się nabożeństwo z udziałem abp. Ronalda A. Hicksa i bp. Roberta Brennana z Brooklynu. Zaproszeni byli bliscy ofiar, przedstawiciele policji, straży pożarnej i służb ratowniczych. 11 września abp Hicks wziął też udział w międzywyznaniowym nabożeństwie w greckoprawosławnym Sanktuarium Narodowym św. Mikołaja, tuż obok World Trade Center, wraz z arcybiskupem Elpidophorosem i innymi przedstawicielami wyznań. Liczne parafie archidiecezji nowojorskiej sprawowały msze upamiętniające, a na cmentarzach Staten Island i Queens uczczono pamięć kolejnych ofiar.

W Waszyngtonie abp Timothy P. Broglio, ordynariusz Archidiecezji Wojskowej, odprawił mszę w Bazylice Narodowej. W Pensylwanii bp Mark L. Bartchak uczestniczył w międzywyznaniowej uroczystości przy Narodowym Miejscu Pamięci Lotu 93 w Shanksville, gdzie upamiętniono pasażerów i załogę, którzy stawili opór porywaczom.

11 września 2001 r. zginęło 2977 osób, w tym 441 ratowników. Konsekwencje zdrowotne odczuwalne są do dziś – według amerykańskiej służby zdrowia ponad 57 tysięcy ratowników i ocalałych cierpi na nowotwory spowodowane wydarzeniami sprzed 25 lat.