Każdy człowiek wierzący powinien przynajmniej raz w życiu stanąć w prawdzie przed samym sobą i podjąć próbę autentycznego uzasadnienia własnej wiary, jej racjonalności oraz wewnętrznej spójności. Czy jednak możliwe jest, że taka refleksja nigdy nie została podjęta albo przeprowadzono ją jedynie powierzchownie, bez należytego zaangażowania? Prawdopodobnie tak!

Jak zatem temu zaradzić, aby moja wiara nie była powierzchowna i pozbawiona autentyczności? Chodzi przede wszystkim o odpowiedź, jakiej osobiście udzielamy Bogu w intymności naszej relacji z Nim. Istotne jest to, w jaki sposób odnosimy się do własnego powołania i czy w jego rozeznawaniu rzeczywiście uwzględniamy wolę Bożą. Konieczna staje się świadomość pierwszeństwa woli Boga przed naszymi osobistymi pragnieniami i oczekiwaniami. Jeżeli bowiem, odpowiadając na Boże słowo, kierujemy się przede wszystkim własnymi preferencjami, nasza refleksja nad wiarą może utracić swoją autentyczność. Duchowy rozwój oraz dojście do wewnętrznego przekonania o racjonalności i autentyczności własnej wiary wymagają również spójności między naszym postępowaniem a wyznawanymi wartościami, które uznajemy za integralną część własnej tożsamości.

Szczególnie istotny pozostaje wspomniany aspekt racjonalności wiary. Czy jednak sama wiara jest racjonalna? Søren Kierkegaard w swoim dziele Bojaźń i drżenie przedstawia wiarę jako rzeczywistość, która przekracza granice ludzkiego rozumienia. Co jednak oznacza stwierdzenie, że wiara zaczyna się tam, gdzie kończy się rozumienie? Czy według Kierkegaarda wiara nie ma nic wspólnego z posługiwaniem się rozumem? Nic bardziej mylnego! Duński filozof ukazuje bowiem, że wiara nie jest zwykłym rezultatem rozumowego poznania, lecz wymaga osobistego zaangażowania i podjęcia decyzji, której nie sposób w pełni uzasadnić za pomocą racjonalnych przesłanek. Nie oznacza to jednak, że refleksja rozumowa jest zbędna. Przeciwnie, pozwala ona człowiekowi świadomie zmierzyć się z pytaniami dotyczącymi własnej wiary, jej podstaw oraz konsekwencji. Rozum może zatem przygotowywać człowieka do aktu wiary, choć nie jest w stanie wyczerpać całej jej tajemnicy. Wiara pozbawiona refleksji narażona jest na powierzchowność i bezkrytyczne przyjmowanie przekonań, które nigdy nie zostały poddane osobistemu namysłowi.

Najważniejszymi elementami apologii własnej wiary są zatem spójność postępowania z wyznawanymi prawdami oraz świadome korzystanie z rozumu w refleksji nad wiarą. Stanowią one fundament, na którym można budować coraz dojrzalszą relację z Bogiem. Oczywiście droga wiary nie ogranicza się wyłącznie do tych dwóch aspektów. Jest ona procesem nieustannego dojrzewania, pogłębiania własnej duchowości i odkrywania Bożej woli. Niemniej jednak to właśnie od autentyczności życia i rozumowego namysłu warto rozpocząć osobistą apologię wiary.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Michał Kasperek – student teologii na UPJP2, animator i członek stowarzyszenia Ruchu Światło-Życie oraz Rycerz Kolumba. Pochodzi z Chrzanowa. Główne tematy zainteresowań to: Mariologia, Nauka Społeczna Kościoła, Historia, Polityka i Muzyka sakralna.

Blogoserfa – to projekt medialny pod patronatem radia Pallotti.FM. To przestrzeń wymiany myśli i twórczości naszych blogerów. Miejsce, które ma służyć refleksji. To również miejsce debaty na najważniejsze dla Kościoła, kultury i społeczeństwa tematy. Zasady Blogosfery przedstawia Regulamin.