Rodzina potrzebuje Kościoła, ale również Kościół potrzebuje rodzin – ich wiary, świadectwa, doświadczenia miłości, wierności, przebaczenia i odpowiedzialności – mówi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC w rozmowie z rzecznikiem KEP ks. Leszkiem Gęsiakiem SJ. Z okazji 10. rocznicy ogłoszenia posynodalnej adhortacji apostolskiej Amoris laetitia rozpoczyna się dziś w Watykanie spotkanie przewodniczących konferencji episkopatów z papieżem Leonem XIV. Potrwa do 14 października.

Abp Wojda podkreśla, że nie chciał jechać do Rzymu wyłącznie z osobistą refleksją. Poprosił Radę KEP ds. Rodziny o przygotowanie projektu stanowiska, a biskupów – o pochylenie się nad tematem w diecezjach. Dokument został omówiony podczas Zebrania Plenarnego w Łomży. Jest owocem wspólnej pracy i doświadczenia Kościoła w Polsce.

Ojciec Święty nie zaprosił nas jedynie do podsumowania dziesięciu lat. Postawił ważniejsze pytanie: jakie kroki należy dzisiaj podjąć, aby głosić Ewangelię rodzinom – zaznacza.

Po dziesięciu latach adhortacja rozpoczęła ważny proces, ale nie został on zakończony. Wzmocniły się programy przygotowania narzeczonych, poradnictwo rodzinne i ruchy. Wciąż jednak brakuje systematycznego towarzyszenia w pierwszych latach po ślubie, większej obecności rodzin w parafiach oraz wsparcia osób w kryzysach i sytuacjach nieuregulowanych.

Pierwsza dyskusja wokół dokumentu została zdominowana przez kwestię osób rozwiedzionych żyjących w nowych związkach.  Amoris laetitia jest znacznie szerszą propozycją – przypomina abp Wojda. Punktem wyjścia nie jest problem, lecz dar: małżeństwo sakramentalne jako miejsce działania Boga.

Jedną z najważniejszych intuicji jest przejście od duszpasterstwa dla rodzin do duszpasterstwa z rodzinami i przez rodziny. Małżonkowie powinni być podmiotami czynnymi: towarzyszyć innym, dawać świadectwo i współtworzyć formy duszpasterstwa.

Przygotowanie do małżeństwa wymaga czasu i jakości. Zbyt krótkie formy grożą sprowadzeniem go do formalnego wymogu. Biskupi wskazują na potrzebę ogólnopolskich standardów i stopniowego przechodzenia w stronę modelu katechumenalnego.

Szczególnie słabo zagospodarowane pozostają pierwsze lata małżeństwa – czas intensywnego uczenia się wspólnego życia. Troska Kościoła nie kończy się wraz z udzieleniem sakramentu. Właśnie wtedy zaczyna się jej nowy etap.

Abp Wojda zwraca też uwagę na duchowość małżeńską: małżonkowie spotykają Boga w swojej więzi, czułości, przebaczeniu, rodzicielstwie i wspólnej odpowiedzialności. Parafia powinna stawać się rodziną rodzin.

W kwestii osób w nieuregulowanych sytuacjach hierarcha podkreśla konieczność unikania dwóch uproszczeń: ograniczenia się do przypomnienia normy oraz przekonania, że norma przestaje mieć znaczenie. Potrzebne jest duszpasterskie rozeznawanie – nie powierzchowne i nie prowadzące z góry do założonego rezultatu.

Chrześcijańskie spojrzenie na rodzinę nie może rozpoczynać się od katalogu problemów. Rozpoczyna się od wiary, że Bóg jest obecny w historii dwojga ludzi, którzy przyjęli sakrament – podsumowuje abp Wojda.