W Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych abp Marek Jędraszewski przewodniczył Mszy św. w katedrze na Wawelu. W homilii metropolita krakowski senior podkreślił, że świętym obowiązkiem Polaków jest przekazywanie prawdy o bohaterach, modlitwa za Żołnierzy Niezłomnych oraz modlitwa za Ojczyznę, aby pamiętała i przygarniała swoich bohaterów.
W homilii abp Jędraszewski nawiązał do tajemnicy Przemienienia Pańskiego na Górze Tabor, odczytanej w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu. Zwrócił uwagę, że Jezus objawił uczniom prawdę o sobie jako Bogu i Człowieku – sześć dni po wyznaniu Piotra i pierwszej zapowiedzi Męki. Zapowiadając, że w Jerozolimie będzie musiał wiele cierpieć od starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie, Pan Jezus zapowiadał, że po prostu zostanie przez nich wyklęty – mówił. Odwołując się do trzeciej zapowiedzi Męki (z Ewangelii św. Marka), podkreślił zdradę Jezusa przez własny naród i wydanie Go w ręce rzymskich okupantów – co pociągnęło za sobą oplucie, szyderstwo i ubiczowanie.
Arcybiskup zauważył, że Żydzi bali się legendy Chrystusa i po zmartwychwstaniu rozpuścili plotkę o wykradzeniu ciała przez uczniów. Kłamstwo ciągle trwa. I z tym kłamstwem muszą się ciągle zmagać Apostołowie i ich uczniowie – powiedział.
Przechodząc do obchodzonego Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, metropolita senior zaznaczył, że Żołnierze Niezłomni mieli poczucie konieczności służenia Bogu i Ojczyźnie aż do końca. Doświadczyli jednak zdrady aliantów, a następnie zostali wyklęci przez komunistów, którzy przejęli władzę w Polsce. Przy ich grobach nie było straży, nie było pieczęci, bo odmówiono im nawet prawa do grobu. Nie mieli już istnieć. Nie miał po nich pozostać żaden materialny ślad. A pamięć o nich miała być raz na zawsze wyparta z pamięci narodu – mówił.
Abp Jędraszewski przywołał świadectwa i grypsy Żołnierzy Wyklętych – m.in. Danuty Siedzikówny – Inki, Stanisława Sojczyńskiego, Józefa Kurasia – Ognia, Witolda Pileckiego, Hieronima Dekutowskiego, Zygmunta Szendzielarza – Łupaszki, Łukasza Szczepińskiego, Augusta Emila Fieldorfa – Nila, Edwarda Taraszkiewicza – Żelaznego, Henryka Flamego – Bartka – świadczące o ich głębokim umiłowaniu wiary katolickiej i Ojczyzny.
Zwrócił uwagę, że w Kościele od początku istnieje kult męczenników, którzy nie poszli na kompromisy ze światem, lecz byli wierni Chrystusowi aż do końca. Kościół głosi ich zwycięstwo w świetle zmartwychwstałego Chrystusa. Podobnie Ojczyzna nie zapomina o swoich bohaterach.
Metropolita senior wskazał na wzór Matki Bożej na Golgocie – Pietę – jako inspirację dla obrazów Matki Bożej Katyńskiej (Anna Danuta Staszewska) i Matki Bożej AK (Irena Pokrzywnicka). Stąd Ojczyzna nasza, wpatrzona w swoją Matkę i Królową, która niekiedy staje się prawdziwą Pietą naszego narodu, przenosi pamięć o swoich bohaterach z pokolenia na pokolenie – mówił.
Podkreślił, że obowiązkiem Polaków jest:
– pamięć związana z przekazywaniem prawdy,
– modlitwa za Żołnierzy Niezłomnych,
– modlitwa za Ojczyznę, aby pamiętała; aby – na wzór Piety Katyńskiej i AK-owskiej – przygarniała swoich bohaterów; by wyznaczała coraz to nowym pokoleniom program jak trwać, jak pamiętać, jak kochać, jak być tym, który zachowuje się po prostu tak, jak trzeba.
Liturgia zakończyła się śpiewem Boże, coś Polskę.
Po Eucharystii abp Marek Jędraszewski otrzymał symboliczny dyplom z podziękowaniami za lata owocnej współpracy od dowództwa 2 Korpusu Polskiego. Dziękuję za duchowe wsparcie okazywane żołnierzom i ich rodzinom, za życzliwość oraz stałą obecność Kościoła krakowskiego w środowisku wojskowym – napisał gen. broni Adam Joks, który osobiście wręczył wyróżnienie arcybiskupowi krakowskiemu seniorowi.
