„Proszę księży, którzy od dawna mają niekończący się Wielki Piątek, by się tego nie wstydzili i nie bali się prosić o pomoc także ludzi, fachowców, którzy nie są przecież konkurencją dla Boga, lecz Jego darem” – napisał abp Adrian Galbas SAC na swoim profilu w serwisie Facebook. Metropolita warszawski odniósł się do felietonu ks. prof. Jerzego Szymika „List do młodego księdza”, opublikowanego w „Gościu Niedzielnym”.
Felieton, poświęcony kapłaństwu, wierności powołaniu i przeżywaniu cierpienia, ukazał się 22 października. Autor zachęcał młodych duchownych do wytrwałości i gotowości przyjmowania cierpienia, przestrzegając przed nadmiernym przywiązaniem do wygody i kultury terapeutycznej. Napisał m.in., że komplikacji życia nie rozwiąże „żadna terapia, żadna nauka, żaden work-life balance”, lecz jedynie łaska. W tekście znalazło się też stwierdzenie: „Cierpienie jest dla Ciebie, miłość dla owiec”.
Abp Galbas przyznał, że choć nie ma zwyczaju polemizować z tekstami prasowymi, tym razem postanowił zabrać głos. Po ukazaniu się felietonu otrzymał wiele wiadomości od zdezorientowanych księży pytających, czy podziela stanowisko autora.
Otóż zasadniczo nie! – odpowiedział.
Zamiast szczegółowo przedstawiać własne zastrzeżenia, opublikował – za zgodą autora – fragmenty listu młodego księdza, które w pełni oddają jego przemyślenia. Duchowny napisał, że felieton wywołał wśród księży dyskusje pełne bólu, rozczarowania i bezradności. Wielu boi się publicznie zabrać głos z obawy przed niezrozumieniem czy konsekwencjami.
Młody kapłan dostrzegł w tekście troskę o powołanie, ale nie zaakceptował sposobu zestawienia łaski Bożej z psychoterapią i troską o równowagę życiową. Stwierdzenie, że trudności nie rozwiąże żadna terapia, może być szczególnie bolesne dla osób, które właśnie dzięki profesjonalnej pomocy odzyskują siły do życia i posługi.
Kiedyś sam dzieliłem się tym, że w ogromnym kryzysie pomogły mi przetrwać modlitwa, przyjaźń i profesjonalna pomoc. Wszystko to miało swoje miejsce. W ludzkiej obecności i kompetentnej pomocy również rozpoznawałem działanie Boga – napisał.
Odnosząc się do słów „Cierpienie jest dla Ciebie, miłość dla owiec”, podkreślił, że również kapłan potrzebuje miłości, troski i wspólnoty. Zwrócił uwagę, że w felietonie zabrakło perspektywy Zmartwychwstania.
Jest tak wiele o cierpieniu, ofierze i wytrwaniu, że pozostaje we mnie poczucie zatrzymania na Wielkim Piątku. A przecież Jezus zwyciężył – dodał.
Abp Galbas podziękował młodemu duchownemu za odwagę i w pełni utożsamił się z jego słowami. Zwrócił się bezpośrednio do księży doświadczających długotrwałych kryzysów:
I nie przestawajcie wierzyć, że po każdym Wielkim Piątku przychodzi Rezurekcja. A tych, którzy mają się lepiej, proszę, by nie zamykali oczu i serca.
