GUS podał, że w 2024 roku liczba urodzeń, w naszym kraju, na 1000 osób wyniosła 6,7, zgonów 10,88. Polska ma ujemny przyrost naturalny wynoszący -4,17.
Przypomnijmy, w naszym kraju odnotowujemy najmniejszą liczbę urodzeń od czasów…II wojny światowej. Mimo wprowadzonego świadczenia 500+, a następnie 800+ sytuacja w kontekście dzietności nie poprawia się, wręcz odwrotnie.
Pokolenie wchodzące na rynek pracy, praktycznie nie ma szans na kupno mieszkania. Wysokie ceny za metr kwadratowy są nie tylko w dużych miastach, ale także na prowincji. Praktycznie nie istnieje system mieszkalnictwa społecznego, podobny do tego jaki występuje np. w Wiedniu.
W ciągu ostatnich ponad 10 lat wzrosła, blisko trzykrotnie, liczba osób żyjących w związkach nieformalnych. Obok kryzysu dzietności Polacy mierzą się szerzej z kryzysem rodziny. W roku 2023 zawarto niespełna 146 tysięcy małżeństw, osiem lat wcześniej, w roku 2015, około 190 tysięcy.
