Ostatnie dwa lata to bardzo trudny czas dla bliskiego wschodu. Konflikt Izraela z Palestyną, który wybuchł na skutek ataku palestyńskiej organizacji terrorystycznej Hamas na suwerenne państwo Izrael, rozpętał krwawą wojnę.  

Hamas cynicznie wykorzystuje ludność cywilną do swoich własnych celów, porywa Izraelczyków i dokonuje ataków na izraelskie miasta.  

Władze Izraela zdominowane przez izraelską partię Likud nie ignoruje aktów terroru dokonywanych przez Hamas. Od pierwszych godzin konfliktu na tereny Palestyny spadają rakiety, a giną cywile. 

Benjamin Netanjahu, premier Izraela, ale też lider partii rządzącej Izraelem – Likud – wydaje się nie rozumieć granic obrony koniecznej. Izraelskie bomby nie spadają tylko na obiekty Hamasu, ale przede wszystkim na miasta i obiekty cywilne. Izrael sięga dalej. Podejmuje kroki, które mają na trwałe zlikwidować państwowość Palestyny. 

Władze Izraela podejmują również kroki w celu realizacji okrutnego planu doprowadzenia do śmierci mieszkańców Strefy Gazy – ofiar i zakładników Hamasu – przez blokadę środków żywności. Realizuje to przez blokadę dostaw żywności do Strefy Gazy, nieraz strzelając do wolontariuszy. Właśnie tak w kwietniu 2024 roku zginął polski wolontariusz Damian Soból. Konwoje humanitarne organizowane przez międzynarodowe organizacje bywają niszczone przez Izraelczyków. Władze Izraela kreują obraz Palestyńczyków jako wroga, którego trzeba pokonać.  

Niebezpieczne i niehumanitarne środki oddziaływania władz Izraela zostały już potępione przez ONZ, a Międzynarodowy Trybunał Karny w niderlandzkiej Hadze uznał Benjamina Netanjahu i innych wysokich urzędników Izraela za zbrodniarzy wojennych odpowiedzialnych za zbrodnie dokonywane w Strefie Gazy.  

Do niedawna problemu nie dostrzegały Stany Zjednoczone, jednakże obecne działania Donalda Trumpa dają nadzieję na uczciwe zakończenie konfliktu. Na ostatnim zebraniu ONZ Republika Francuska uznała niepodległość Palestyny, a w ostatnim czasie do uznania niepodległości sąsiada Izraela dołączyły kraje Commonwealth: Wielka Brytania, Kanada i Nowa Zelandia. Polska co prawda, uznała niepodległość Palestyny w 1988 roku, a więc u schyłku Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, ale brak twardego stanowiska w kwestii działań Izraela w Strefie Gazy budzi niepokój. W Polsce o ludobójstwie dokonywanym przez Izrael w Strefie Gazy głośno i coraz śmielej mówią Konfederacja Korony Polskiej, Konfederacja, Partia Razem i Nowa Lewica. Zatrzymanie polskiego posła Franciszka Sterczewskiego przez władze Izraela w ramach przejęcia łodzi Flotylli Sumud przez marynarkę Izraela pokazała negatywne nastawienie Ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego do kwestii udziału Polaków w akcjach humanitarnych. Negatywnie o działaniu polskiego posła wyraził się również poseł prawa i Sprawiedliwości Tobiasz Bocheński, który jednak nie bagatelizował sytuacji mającej miejsce na Bliskim Wschodzie. 

Władze Izraela również na arenie międzynarodowej próbują dyskredytować i oczerniać Palestynę, a popierających niepodległość Palestyny krytykuje. Premier Izraela z niezadowoleniem przyjął wiadomość o uznaniu Palestyny przez kolejne państwa Europy. Kilka miesięcy temu na platformie YouTube pojawił się spot Ambasady Izraela o blokowaniu konwojów humanitarnych przez ONZ. Narracja spotu okazała się jednak fałszywa. Spot skrytykowało Ministerstwo Cyfryzacji, które apelowało do zarządu YouTube o usunięcie reklamy. YouTube odpowiedział jednak, że nie jest w stanie usunąć tej reklamy. 

Sytuacja w Strefie Gazy jest bardzo tragiczna i nosi znamiona ludobójstwa. Organizacja Narodów Zjednoczonych i kraje z całego świata bacznie obserwują sytuację na Bliskim Wschodzie. Oddolne inicjatywy wraz z organizacjami humanitarnymi organizują misje do Strefy Gazy, jednak są one przejmowane lub blokowane przez siły zbrojne Izraela. Kiedy obserwuję tę sytuację przypominają mi się słowa z Ewangelii Świętego Mateusza “Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Ten fragment daje mi nadzieję, że Bogu bliscy są cierpiący i krzywdzeni, że nie są i nie zostaną nigdy zapomnieni, a zawsze pozostaną te “wołające kamienie”. 

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading...

Krzysztof Całek – student dziennikarstwa UPJP2 i zarządzania publicznego na UJ. Ważne dla niego sprawy: poszanowanie człowieka i jego godności, wzajemny szacunek i pokój. Nie określa się jako konserwatysta.