Poezja Magdaleny Klimek powstała w doświadczeniu kruchości, ale i ogromnej siły – powiedział Szymon Chojnacki, prowadzący niedzielny wieczór poetycki w krakowskiej kawiarni MOCna. Zgromadzeni wysłuchali wierszy artystki, która mimo postępującej miopatii wrodzonej, utraty głosu i życia pod respiratorem nadal tworzy i wyraża swoją miłość do Boga.

Magdalena Klimek od kilku lat nie może mówić – porozumiewa się ledwie dosłyszalnym szeptem, zrozumiałym dla nielicznych, lub za pomocą tabliczki z alfabetem. Jak podkreślił prowadzący, jej poezja mówi bardzo wyraźnie. Podczas spotkania zaprezentowano m.in. utwory Okruchy łez miłości , Dziękuję , Cierpienie krzyża i Modlitwa miłosierdzia. W jednym z wierszy wybrzmiały słowa: Bóg daje Ci taki krzyż, jaki będziesz mógł unieść. Za każdym razem, gdy upadniesz, pamiętaj, że cierpienie uszlachetnia.

Fragment ten stał się symbolicznym streszczeniem duchowej drogi poetki – drogi naznaczonej bólem, ale i głębokim zawierzeniem.

W części pytań i odpowiedzi słuchacze prosili Magdalenę o wskazanie źródła siły w codziennym zmaganiu z chorobą i niepełnosprawnością. Odpowiedź przekazał jej brat Michał: To Bóg i najbliżsi dają mi ogromną nadzieję. Jak i poezja, która pomaga mi w przeżywaniu cierpienia.

Twórczość Magdaleny Klimek dostępna jest na stronie wierszezycia.pl. Wieczór w MOCnej stał się nie tylko spotkaniem z poezją, lecz także świadectwem, że słowo – nawet wypowiadane bez głosu – potrafi poruszać serca i dawać nadzieję.