Jak każdego roku o tej samej porze sklepy zalewają czerwone serca, pluszowe misie oraz „idealne prezenty dla niej i dla niego”. Restauracje prześcigają się w walentynkowych menu, kwiaciarnie podnoszą ceny, a media społecznościowe pełne są gotowych scenariuszy na wymarzoną randkę. I tu rodzi się pytanie, czy dzisiejsza miłość nie została zamknięta w sidłach promocji i rabatów, a uczucie zaczęto mierzyć okazałością bukietu albo ceną kolacji? 

Najbardziej niepokojący jest fakt, jak łatwo w tym wszystkim zgubić sens relacji. Idąc dalej, ta magiczna data w kalendarzu przestaje stawiać akcent na bycie razem, podkreślając istotę spełniania oczekiwań partnera, a czasem całkiem obcych ludzi, obserwujących nasze życie z boku. Tym sposobem pojawia się społeczna presja, żeby prezent kosztował majątek, zdjęcie wyglądało idealne, a wieczór był godny relacji na instagramie. W takim ujęciu bliskość schodzi na dalszy plan, ustępując miejsca porównaniom i poczuciu, że zawsze można było zrobić coś lepiej, drożej lub bardziej spektakularnie. Paradoksalnie, to właśnie w dniu, który miał symbolizować miłość, wiele osób przejawia rozczarowanie. Samotni jeszcze silniej odczuwają brak towarzystwa, natomiast ci w związkach – zaczynają rozliczać uczucia z materialnych dowodów. 

Warto podkreślić, że miłość ma więcej niż jedno oblicze i obejmuje swoją definicją nie tylko relacje romantyczne. Ogromnie istotną kwestię w życiu każdego z nas odgrywają również przyjaźnie, rodzina, czy czułość wobec samego siebie. Istnieją zatem więzi, które – choć nie mieszczą się w walentynkowej narracji – niosą ze sobą ogrom bliskości i znaczenia. 

I żeby nie było, nikt nie twierdzi, że prezenty są złe, a kwiaty straciły sens, bo dla wielu osób to naturalny sposób okazywania uczuć i nie ma w tym nic niewłaściwego. Problem zaczyna się wtedy, gdy stają się one obowiązkiem i jedynym językiem miłości, gdy zapominamy, że uczucie buduje się przez cały rok, a nie tylko od święta. 

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading...

Weronika Karteczka – Przyszła dziennikarka, której muzyka towarzyszy już od najmłodszych lat – kiedyś gra na gitarze i wokal, obecnie woli przysłuchiwać się temu z boku. Prywatnie pasjonatka sportu w każdej postaci, można by stwierdzić, że natura to jej drugie imię.

Blogoserfa to projekt medialny pod patronatem radia Pallotti.FM. To przestrzeń wymiany myśli i twórczości naszych blogerów. Miejsce, które ma służyć refleksji. To również miejsce debaty na najważniejsze dla Kościoła, kultury i społeczeństwa tematy.