Emannuel Macron określa eutanazję jako…”braterstwo”. Słowa te padają na kilka dni przed procedowaniem we francuskim parlamencie ustawy o eutanazji. Biskupi reagują.

Rada Stała Episkopatu Francji podkreśla: „Wierzymy, że społeczeństwo rozwija się nie wtedy, gdy oferuje śmierć jako rozwiązanie, ale gdy mobilizuje się, by w pełni wspierać bezbronnych i chronić życie. Droga ta jest oczywiście wymagająca, ale jako jedyna prawdziwie ludzka, godna i braterska”. Jednocześnie biskupi pytają: „(…) po co nowa ustawa? Jeśli, jak czasem mówi się, «we Francji źle się umiera», to dzieje się tak nie dlatego, że podawanie śmiertelnych substancji pacjentom nie jest jeszcze dozwolone, ale dlatego, że obowiązujące prawo nie jest wystarczająco stosowane, a dostęp do opieki paliatywnej pozostaje bardzo nierówny w całym kraju. Nawet dzisiaj prawie jedna czwarta zapotrzebowania na opiekę paliatywną pozostaje niezaspokojona”.

Nota biskupów ukazała się w „La Croix”. Podkreślili oni, że nazwanie ustawy o eutanazji braterstwem to kłamstwo.

Macron uczęszczał do jezuickiego liceum w Amiens. Należał do Partii Socjalistycznej. W wieku 16 lat rozpoczął romans z Brigitte Trogneux, starszą o 24 lata jego nauczycielką, która wówczas była mężatką. W 2006 roku rozwiodła się, rok później wyszła za mąż za obecnego prezydenta Francji.