Dla Kościoła synodalnego. Komunia, Uczestnictwo, misja
Zacznę od zdefiniowania pewnych pojęć ważnych dla rozumienia synodu. I będę je definiował w duchu rozumienia Kościoła, a nie swojego. Albowiem nie jest ważne co ja myślę. Ważne jest jak jest! Przypomnę głębię i bogactwo niektórych słów kluczowych.
Zacznę od rozumienia Kościoła.
Co to jest Kościół?
Kościół katolicki czyli powszechny jest to zjednoczenie chrześcijan, którzy pod najwyższą władzą Papieża (i Biskupów) dążą do zbawienia przez wyznawanie tej samej wiary i przyjmowanie tych samych sakramentów. [1]
To zjednoczenie chrześcijan (Lud Boży) jest z ustanowienia Bożego, a nie ludzkiego. Kościół jest zamysłem Bożym – nie ludzkim! Jego początek jest w działaniu Boga i jego cel jest celem wyznaczonym przez Niego. [2] Nie możemy odstąpić od realizacji tego celu bez poniesienia konsekwencji. Jednym z nich jest zmiana naszej tożsamości, drugą – śmierć wieczna. Celem Kościoła jest doprowadzenie ludzi do zbawienia. Kościół czyni to poprzez nauczanie wiary prawdziwej. [3] Odpowiedzialni za to są przede wszystkim Papież i Biskupi: oni mają powierzonych im ludzi nauczać, uświęcać i nimi rządzić. Wszyscy bowiem biskupi mają obowiązek umacniać i strzec jedności wiary i wspólnej dyscypliny całego Kościoła, uczyć wiernych miłości całego mistycznego Ciała Chrystusowego… [4] Jakby Papież czy Biskupi od zadania powierzonego im Jezusem Chrystusem uciekać nie zapragnęli lub powierzoną im odpowiedzialność składali w ręce kogoś innego; jakich by słów nie używali i argumentów nie przytaczali – ich zadanie pozostaje niezmienne! A mieści się w trzech słowach: uczyć, uświęcać, rządzić! Cały III rozdział Konstytucji dogmatycznej o Kościele jest temu poświęcony. Przeczytać o tym można w prawie każdym punkcie tego rozdziału.
To wszystko co „mają do zrobienia” Papież i Biskupi.
Czym jeszcze jest Kościół?
Rzeczywistość na tyle bogata, że jednym obrazem zjednoczenia chrześcijan (Ludu Bożego) jej nie ogarniesz. Tych obrazów biblijnych jest więcej. LG 6 wylicza owczarnię, rolę uprawną, winnicę, budowlę Bożą, mieszkanie Boga, świątynię, rodzinę Boga, Górne Jeruzalem, Ciało Chrystusa. To ważne, bo myśląc o Kościele trzeba mieć przed oczyma tę szeroką perspektywę wielkiego bogactwa znaczenia Kościoła.
Bogactwo obrazów kościelnej rzeczywistości powoduje, że nie powinno się myśleć o Kościele tylko w jeden, zawężony sposób. Myślenie o Nim tylko jako o Ludzie Bożym powoduje, że podświadomie zaczynamy myśleć jakby tu bardziej po ludzku, bardziej współcześnie go urządzić, uczynić bardziej funkcjonalnym. [5] A tymczasem są takie wymiary Kościoła, których zmienić nie można. Należą do niech: sama natura Kościoła jako rzeczywistość Bosko-ludzka, otrzymany depozyt wiary, cel i zadania. Ich zamiana, zawężenie lub pominięcie, prowadzi do niewierności lub zdrady.
Kolejnymi aspektami charakterystycznymi dla Kościoła są ujęte w Credo prawdy dogmatyczne: Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. Wiara, że Kościół jest ,,święty” i ,,powszechny” (,,katolicki”) oraz że jest ,,jeden” i ,,apostolski”, jest nieodłączna od wiary w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego”. [6]
Kościół jest jeden. Kościół jest jeden ze względu na swoje źródło, ze względu na swego Założyciela, ze względu na swoją ,,duszę”. Jedność Kościoła pielgrzymującego jest zapewniana także przez widzialne więzy komunii: wyznanie jednej wiary otrzymanej od Apostołów; wspólne celebrowanie kultu Bożego, przede wszystkim sakramentów; sukcesję apostolską za pośrednictwem sakramentu święceń, która to sukcesja strzeże braterskiej zgody rodziny Bożej. [7]
Kościół jest święty. Jest takim, bo w nim doznaje czci Trójca Przenajświętsza. Poza tym Chrystus Oblubienicę swoją, Kościół, uświęcił tak, że członków Kościoła nazywa się świętymi. Do Boga należą, to świętymi są. Jest święty, bo jego zadaniem jest uświęcać ludzi. Uświęcenie człowieka w Chrystusie i uwielbienie Boga… jest celem wszystkich innych dzieł Kościoła. W nim złożona została pełnia środków zbawienia; w nim, choć i jesteśmy grzesznikami, dzięki łasce Bożej osiągamy świętość. I wielu spośród nas to się udaje! [8]
Kościół jest powszechny. Inaczej mówiąc katolicki, uniwersalny. Jest posłany do wszystkich ludzi, na całej ziemi, po wszystkie czasy. Jest powszechny, bo w nim jest Chrystus, bo w nim – w Ciele Chrystusa zjednoczonym ze swoją Głową – jest pełnia Bożego Objawienia i środków zbawienia. [9]
Kościół jest apostolski. Jest takim, bo otrzymawszy od nich depozyt wiary głosi naukę Apostołów i sprawuje te same sakramenty, a biskupi poprzez sukcesję apostolską są prawowiernymi ich następcami. Mają więc za przekładem tych, którzy im tej godności udzielili, nauczać, uświęcać i rządzić. [10]
Z tych czterech – lub choćby jednej – charakterystyk Kościoła nie wolno rezygnować. One są w Credo, są więc dogmatem wiary. Nie jest dogmatem wiary synodalność Kościoła, choć poprzez synody realizuje się natura Kościoła. Życie katolika nie rozwija się obok Kościoła lecz w Kościele. Przez chrzest włączony do Ciała Chrystusowego z tym Ciałem (i w tym Ciele) idzie razem. Dlatego owa „synodalność” Kościoła musi być rozumiana w ramach analogii wiary, to jest zgodności ze wszystkimi dogmatami.
Jakim jeszcze jest Kościół?
Jest on rzeczywistością i historyczną (powstał w konkretnym miejscu i czasie, rozwijał się i rozwija w określonych warunkach, można go opisywać metodami nauk historycznych) i wieczną. Wspólnota losu nie dotyczy tylko wspólnoty z ludźmi żyjącymi w tym samym czasie. Dla katolika iść razem nie oznacza iść tylko z tymi, którzy żyją w tym samym czasie i miejscu. Ona ogarnia wspólnotę losu ze wszystkimi katolikami, którzy żyli do niego i odpowiedzialność za tych, którzy będą żyć po nim. Chrześcijanie są spadkobiercami, nosicielami i przekazicielami Tradycji. Niektórym z nich udało się to uczynić wyśmienicie. Tych nazywamy świętymi. Oni uczestniczą w Kościele w sposób chwalebny. To są eksperci od spraw wiary, moralności, cnót i Kościoła. Części chrześcijan nie udało osiągnąć się takich wyżyn. Pracę, którą dostali do wykonania nie wypełnili należycie. Oni mają głęboką świadomość swoich błędów i grzechów. A ponieważ w chwili śmierci byli zwróceni twarzą w kierunku Boga i ufają w Jego miłosierdzie, pragną swoje grzechy odpokutować. To dusze czyśćcowe, które trwają w Kościele oczyszczając się. Tym także jest czego nas nauczyć w tematach wiary i Kościoła. Trzeci sposób i trwania w Kościele dotyczy tych, którzy żyją na ziemi. To uczestnictwo w życiu Kościoła wojującego. (Od kilkudziesięciu lat nazywamy ten Kościół pielgrzymującym). Do walki duchowej – potrzebne są idee, cnoty, rozpoznanie przyjaciół i wrogów. Nie wszyscy są przyjaciółmi, nie wszyscy są wrogami. Nie powinno się walczyć z przyjaciółmi i zawierać sojusze z wrogami. Jaka jest wspólnota Jezusa z Belialem – pyta Apostoł. [11] Nadzieja na to, że wszyscy są przyjaciółmi i wszyscy chcą dla Kościoła tego, co dobre jest naiwnością. Musimy jako wspólnota Kościoła zachować jasną świadomość tego, że znajdujemy się na polu walki, a nie na polu chwały. Święci są na polu chwały.
Jakże ważna jest świadomość tego czym jest Kościół. Zwłaszcza w dobie (mam nadzieję, że jednak nie w tysiącleciu – jak o tym mówił Franciszek) synodalności. Nie trzeba nam wymyślać Kościoła od nowa. [12] Kościół już jest. A jego odnowienie nie może polegać na odnowie poprzez zerwanie. [13]
[1] Pacierz Katechizm wyd. Kurii Biskupiej w Lublinie pkt 46
[2] LG 4 Kiedy zaś dopełniło się dzieło, którego wykonanie Ojciec powierzył Synowi na ziemi, zesłany został w dzień Zielonych Świąt Duch święty, aby Kościół ustawicznie uświęcał i aby w ten sposób wierzący mieli przez Chrystusa w jednym Duchu dostęp do Ojca. On to właśnie jest Duchem życia, czyli źródłem wody tryskającej na żywot wieczny, przez Niego Ojciec ożywia ludzi umarłych na skutek grzechu, zanim śmiertelne ich ciała wskrzesi w Chrystusie Duch mieszka w Kościele, a także w sercach wiernych jak w świątyni, w nich przemawia i daje świadectwo przybrania za synów. Prowadząc Kościół do wszelkiej prawdy i jednoczenie we wspólnocie (in communione) i w posłudze, uposaża go w rozmaite dary hierarchiczne oraz charyzmatyczne, i przy ich pomocy nim kieruje oraz owocami swoimi go przyozdabia. Mocą Ewangelii utrzymuje Kościół w ciągłej młodości, ustawicznie go odnawia i do doskonałego zjednoczenia z Oblubieńcem prowadzi. Albowiem Duch i Oblubienica mówią do Pana Jezusa Przyjdź! Tak to cały Kościół okazuje się jako „lud zjednoczony jednością Ojca i Syna, i Ducha Świętego”
[3] Pacierz Katechizm pkt 45
[4] LG 23
[5] Takie myślenie jest np. w pkt 2 Dokumentu przygotowawczego
[6] Międzynarodowa Komisja Teologiczna Synodalność w życiu i misji Kościoła 44
[7] Por. KKK 813-816
[8] Por. KKK 823-829
[9] Por. KKK 830-856
[10] Por. KKK 857-865
[11] Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? Bo my jesteśmy świątynią Boga żywego – według tego, co mówi Bóg: Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan, i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę i będę wam Ojcem, a wy będziecie moimi synami i córkami – mówi Pan wszechmogący (2 Kor 6,14-18)
[12] Jesteśmy częścią wielkiej Tradycji. Kościół przedstawia prawdy, które przekraczają czas. Nie jest naszym zadaniem iść i samemu wymyślać nowy Kościół. https://kosciol.wiara.pl/doc/5355234.Kard–Woelki–nie–wymyslajmy–nowego–Kosciola
[13] „… nie chodzi o sztywną kontynuację, lecz o kontynuację żywą. Używając określenia bardzo cenionego przez papieża francuskiego teologa Michela de Certeau, można mówić o „rupture istauratrice” – odnowie, która realizowana jest przez zerwanie (z przeszłością – przyp. tłum.)… Słowa kard. Kaspera z książki Papież który zapalił świat, Gian Franco Svidercoschi. Rozdz. Ciężar przyzwyczajeń. Wyd. Znak 2017
ks. Michał Mrzygłód – Pracujący w Ekwadorze ksiądz, którego życie cieszy.
Blogoserfa – to projekt medialny pod patronatem radia Pallotti.FM. To przestrzeń wymiany myśli i twórczości naszych blogerów. Miejsce, które ma służyć refleksji. To również miejsce debaty na najważniejsze dla Kościoła, kultury i społeczeństwa tematy.


