Był 30 listopada 1591 roku. W Strachocinie na świat przyszedł Andrzej Bobola. Pochodził z rodziny szlacheckiej.

Studia filozoficzne i teologiczne odbywa w Towarzystwie Jezusowym w Wilnie. Święcenia kapłańskie otrzymuje w 1622 roku. Pracuje m.in.: w Płocku, Warszawie, Wilnie. Głosi nie tylko Słowo Boże, ale i pomaga potrzebującym. Był człowiekiem głębokiej modlitwy.

Po napaści oraz zajęciu Wilna w 1655 roku Kozacy grabią, niszczą, mordują. Andrzej udaje się do Pińska, a stamtąd, chroniąc się przed dziczą kozacką ucieka do Mohylna.

Prawosławna ludność wydaje go. Kozacy żądają wyparcia się wiary. Święty odmawia. Przywiązują go do płotu, biją kańczugami, wybijają zęby. Przypalają ogniem. Obdzierają ze skóry. Wbijają drzazgi za paznokcie. Obcinają język i wargi, przekuwają oko.

16 maja 1657 roku Andrzej Bobola umiera. Zostaje beatyfikowany w 1853 roku, a w 1938 kanonizowany. Jest patronem Polski.

Niecałe 300 lat później dochodzi do dokonanego przez Ukraińców ludobójstwa w Małopolsce Wschodniej i na Wołyniu. Wobec Polaków stosują ponad 300 różnego rodzaju tortur.