18 lipca wspominamy niezwykłego świętego Polaka. Około 1440 r. w Lipnicy przyszedł na świat Szymon. Był synem Anny i Grzegorza. Rodzina Szymona nie była zamożna, ale rodzice (jak to rodzice) starali się zapewnić synowi wszystko co najlepsze. Dlatego w 1454 r. rozpoczął naukę w Akademii Krakowskiej, uzyskując tytuł bakałarza. 

W 1457 r. mając około 17 lat wstąpił do zakonu bernardynów. Zakon ten w Polsce był znany od 8 września 1453 r. To właśnie wtedy Jan Kapistran założył w Krakowie pierwszy bernardyński klasztor. Około 1460 r. br. Szymon otrzymał święcenia kapłański. Swoją posługę rozpoczął jako przełożony konwentu w Tarnowie. Następnie głosił kazania w Krakowie. W 1463 r. jako pierwszy wśród Braci Mniejszych został kaznodzieją zakonnym i katedralnym. 

W 1472 r. chcąc uczestniczyć w przeniesieniu relikwii św. Bernardyna ze Sieny do nowej świątyni ku Jego czci udał się z kilkoma współbraćmi na pielgrzymkę do L’Aquili. Św. Szymon lubił podróżować, a jeszcze lepszym określeniem będzie – lubił pielgrzymować. W 1478 r. znów wybrał się do Włoch, aby uczestniczyć w kapitule generalnej w Pawii. Odwiedził wtedy groby św. Piotra i Pawła. Następnie udał się na pielgrzymkę do Ziemi Świętej. 

Niedługo po jego powrocie Kraków dotknęła epidemia cholery. Wówczas wraz ze swoimi współbraćmi niestrudzenie opiekowali się chorymi. O. Szymon sam nieprzerwanie był wśród chorych. Nie zwracał uwagi na prośby współbraci, by bardziej na siebie uważał. Twierdził, że nie w jego roli jest zachowanie go w zdrowiu. Poddał się całkowicie Woli Bożej. Wkrótce sam zachorował. Tuż przed śmiercią, pełen pokory poprosił swoich braci, by pochowali go pod progiem kościoła, aby każdy kto do niego wchodzi po nim deptał. 

Zmarł 18 lipca 1482 r. mając około 40 lat. Umarł patrząc na krucyfiks zawieszony na ścianie. Po śmierci ukochanego o. Szymona zaczęły dziać się cuda – odnotowano ponad 380 cudownych uzdrowień oraz łask przypisanych jego wstawiennictwu. 

Nadal możemy się modlić za jego wstawiennictwem oraz nawiedzać jego relikwię. Znajdują się one w kościele pw. św. Bernardyna ze Sieny w Krakowie. Fragment relikwii świętego znajduje się także w kościele pw. św. Szymona w rodzinnej Lipnicy Murowanej, zbudowanym na miejscu jego rodzinnego domu. 

Szczególnie bliski jest mieszkańcom Krakowa, studentom, chorym oraz pielgrzymom – to właśnie głównie ich jest patronem. 

Ponad 200 lat po śmierci o. Szymona, papież Innocenty XI, 24 lutego 1685 r. zaaprobował kult Szymona z Lipnicy jako błogosławionego. W lipcu tego samego roku przeniesiono relikwiarz błogosławionego z Wawelu do kościoła bernardynów na krakowskim Stradomiu. 

Proces kanonizacyjny rozpoczął się już w drugiej połowie wieku XVIII, ale wielokrotnie przez historyczne zawieruchy zostawał przerwany lub odkładany na bok. Ostatecznie został wznowiony dopiero 23 czerwca 1948 r. czyli 466 lat po śmierci o. Szymona przez papieża Piusa XII. 

19 grudnia 2005 r. Benedykt XVI wydał dekret o uznaniu cudu za wstawiennictwem bł. Szymona, jaki miał miejsce w 1943 r. w Krakowie. Podczas II wojny światowej została uzdrowiona Maria Piątek, która chorowała na zator mózgowy. Była sparaliżowana i pozbawiona mowy. Rok później, 16 grudnia papież wydał dekret o uznaniu heroiczności cnót błogosławionego, następnie 23 lutego 2007 r. na konsystorzu kardynałów ustalono datę beatyfikacji. 

Benedykt XVI kanonizował bł. o. Szymona z Lipnicy 3 czerwca 2007 r., w Uroczystość Trójcy Przenajświętszej, podczas Mszy św. na Placu Świętego Piotra w Watykanie. 

Warto jest zapoznawać się z sylwetkami świętych i błogosławionych, którzy chodzili po tej ziemi setki lat temu. Mogą nas zainspirować, pomóc nam lub stać się naszymi duchowymi przyjaciółmi. 

Św. o. Szymonie z Lipnicy spragniony zbawienia wszystkich – módl się za nami.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Fabian Filip Felsman – publicysta, dziennikarz, felietonista oraz pisarz. Pasjonat żywota świętych, średniowiecza, ludowej pobożności, dekoratorstwa wnętrz, sztuki, malarstwa oraz dobrej książki. W wolnych chwilach można go spotkać w Tatrach, z książką lub gitarą w ręce albo w kajaku. Zakochany w Matce Najświętszej. Swoje życie wiedzie w Warszawie będąc redaktorem w jednym z miesięczników.