W sobotę, w późnych godzinach wieczornych polskiego czasu, Nocolas Maduro został przewieziony do Nowego Jorku. W poniedziałek wraz z żona mają usłyszeć zarzuty związane z przestępczością narkotykową.
Dyktatury chińska i rosyjska skrytykowały Stany Zjednoczone. Chiny stwierdziły, że działania USA w Wenezueli „stanowią rażące naruszenie prawa międzynarodowego oraz Karty Narodów Zjednoczonych”. MSZ Rosji oświadczyło: “Stanowczo wzywamy władze USA do ponownego rozważenia swojego stanowiska i uwolnienie legalnie wybranego prezydenta kraju i jego żony” dodając: „Rosja będzie nadal wspierać kurs obrany przez boliwariańskie władze w obronie interesów narodowych i suwerenności kraju”
Minister Karol Rabenda z Kancelarii Prezydenta RP na antenie TV Republika powiedział: „Z Nicolasem Maduro problem był od lat, tak jak z całym reżimem, który w Wenezueli nie był demokratyczny. Z każdymi kolejnymi wyborami ewoluował w stronę dyktatury i praw obywatelskich w zasadzie nie było tam od dekad. Jeśli chodzi o stanowisko Stanów Zjednoczonych, to ono dość jasno wybrzmiało w tej nowej strategii, że administracja Donalda Trumpa nie będzie tolerować takich sytuacji. Wiemy, że jest tam też poważny wątek, jeżeli chodzi o wspieranie karteli narkotykowych i formalnie ujęła go DEA, czyli służba ds. walki z narkotykami i to jest też argument, który w amerykańskiej polityce istnieje wewnętrznie”.
