Wystarczyła ci sutanna uboga i ubogi wystarczył ci ślub,

Bo wiedziałeś kim jesteś dla Boga i wiedziałeś, co tobie dał Bóg!”.

Niniejsze słowa popularnej pieśni idealnie pasują do wydarzenia, o którym pragnę opowiedzieć. Jest ono szczególne, bo pierwszy raz — jako wysłannik radia PALLOTTI.FM miałem zaszczyt wziąć udział w uroczystości beatyfikacji. I to nie byle kogo — księdza Michała Rapacza, który jest szeroko znany w naszej archidiecezji, jako „małopolski Popiełuszko” i ten, który otwiera poczet męczenników czasów komunistycznych. Data 15 czerwca b.r. to dzień, który zapamiętam na całe życie.

Kiedy tylko na początku stycznia dotarła do Polski wiadomość, że ksiądz Michał Rapacz ma być beatyfikowany, w naszej archidiecezji przygotowywaliśmy się do Kongresu Eucharystycznego. Postanowiono, że zakończeniem tego niezwykłego czasu będzie uroczyste wyniesienie na ołtarze męczennika z Płok, w dniu 15 czerwca. Od razu zainteresowaliśmy się wzięciem udziału w uroczystościach beatyfikacyjnych, bacznie śledząc wszystkie informacje. Po dopełnieniu formalności, pozostało tylko jeszcze skompletować sprzęt i czekać na informację o odebraniu akredytacji.

Budząc się w sobotni poranek — 15 czerwca, odczuwałem wielką radość i szczęście. W Łagiewnikach zająłem sektor przeznaczony dla dziennikarzy w prawej części chóru bazyliki. W głowie miałem założony kompletny scenariusz dot. materiału, ale jak łatwo się domyślić — szybko Opatrzność go zweryfikowała.

Sama beatyfikacja jak i Eucharystia były jednym, wielkim misterium” — to dało się słyszeć z ust wszystkich uczestników uroczystości. Bazylika była wypełniona po brzegi wiernymi z całej archidiecezji, jak i z różnych stron kraju. Na uroczystości byli obecni liczni biskupi, arcybiskupi — w tym pallotyni: przewodniczący KEP, abp Tadeusz Wojda SAC; oraz abp Adrian Galbas SAC. Mszę świętą w imieniu samego papieża Franciszka, celebrował kard. Marcello Semeraro — prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych. O oprawę muzyczną zadbał śpiew blisko 250 chórzystów, którzy zgromadzili się w bazylice na III Pielgrzymce Chórów Archidiecezji Krakowskiej.

Po rozpoczęciu mszy, miał miejsce uroczysty akt beatyfikacji — kardynał Semeraro odczytał list apostolski, w którym Ojciec Święty Franciszek swoją władzą zezwala, aby „Czcigodny Sługa Boży Michał Rapacz, prezbiter diecezjalny, męczennik, pasterz według Serca Chrystusa, wierny i szlachetny świadek Ewangelii aż do daru z własnego życia, był odtąd nazywany Błogosławionym (…)”. Po odczytaniu aktu został odsłonięty obraz beatyfikacyjny księdza Michała. Powstał on na podstawie zachowanych fotografii, a szczególnym elementem jest sutanna, która przypomina o pełnym poświęceniu swojego kapłańskiego życia Bogu — nawet, za cenę męczeństwa.

Następnie przy śpiewie pieśni ku czci nowego błogosławionego, zostały przyniesione w procesji do ołtarza jego relikwie, które niósł ks. Dionizy Jedynak — pochodzący z parafii w Płokach, z którym przeprowadzałem wywiad o sanktuarium i księdzu Rapaczu. Po ucałowaniu ich przez kard. Marcello Semeraro, zostały one umieszczone na podium pod obrazem beatyfikacyjnym, przystrojone czerwonymi różami — symbolem miłości i przelanej męczeńskiej krwi.

W swojej homilii wysłannik papieża Franciszka podkreślił, że: „(…) do szeregu świętych i błogosławionych, którzy zaszczycili Kościół krakowski od czasów św. Stanisława, dodajemy świadectwo Michała Rapacza, kapłana i męczennika. Jego dzisiejsza beatyfikacja jest znakiem pocieszenia od Boga, w czasach naznaczonych ranami zadanymi przez przemoc i wojnę toczącą się w wielu częściach świata, a nawet niedaleko stąd”.

Kardynał Semeraro nawiązał również do faktu, iż beatyfikacja wieńczy równocześnie Kongres Eucharystyczny, jaki miał miejsce w naszej archidiecezji. Prosił kapłanów, by tak jak pisał nasz wielki papież — Jan Paweł II — nieustannie w swoim kapłaństwie mówili Bogu: TAK! Przypominał, że Eucharystia była również siłą i fundamentem kapłańskiego życia błogosławionego ks. Michała, z której czerpał moc do kapłańskiej posługi wśród powierzonej mu owczarni w Płokach, a także w Rajczy.

Pełny tekst homilii beatyfikacyjnej poniżej:

Podczas samej Eucharystii nie zabrakło momentów, które odnosiły się do Kongresu Eucharystycznego, czy samej postaci nowego błogosławionego: czytania i psalm, które nawiązywały bezpośrednio do posługi kapłańskiej i postawy ufności księdza Rapacza w momencie męczeństwa. Co więcej — modlitwa wiernych, a także wspomniana liturgia słowa, były prowadzone przez osoby różnych stanów: siostrę zakonną, kleryków, młodych niosących dary ołtarza w procesji, a także przedstawicieli parafii z Tenczyna — gdzie urodził się ks. Michał i Płok, gdzie został zamordowany.

Na sam koniec uroczystej Eucharystii, głos zabrał ks. abp Marek Jędraszewski, który podziękował kardynałowi Semeraro za wyniesienie na ołtarze ks. Michała Rapacza i przewodniczenie mszy, a także wszystkim zaangażowanym w przygotowanie zarówno Kongresu Eucharystycznego, jak i samej beatyfikacji.

Kraków i Polska 15 czerwca, wydały Kościołowi nowego błogosławionego, który swoim życiem oraz męczeńską śmiercią przypieczętował miłość do Chrystusa. Postać księdza Michała jest wołaniem o to, by to w Najświętszym Sakramencie czerpać siłę do trudów codziennego życia. Dzięki temu wiedział, co jest prawdą, a co kłamstwem i złem. Ksiądz Michał przypomina także wiernym o tym, byśmy mieli wielką cześć i nabożeństwo do Maryi — on sam wyniósł je z rodzinnego domu i cześć Matce Chrystusa okazywał każdego dnia.

Wystarczyła ci sutanna uboga i ubogi wystarczył ci ślub; Bo wiedziałeś kim jesteś dla Boga i wiedziałeś, co tobie dał Bóg!

PASTERZU WEDŁUG SERCA CHRYSTUSA! Błogosławiony Księże Michale!

MÓDL SIĘ ZA NAMI!

Mateusz Wałach