Od poniedziałku trwa strajk w kopalni Silesia w Czechowicach Dziedzicach. 21. górników prowadzi akcję pod ziemią. Jak poinformował Zarząd Regionu NSZZ „Solidarność” Podbeskidzie ich najbliżsi skierowali do nich list. Oto jego fragmenty:
„Piszemy do Was z miejsc, w których na co dzień bije nasze życie – z domów, kuchni, podwórek, spod bram i okien. Choć dzielą nas metry ziemi i cisza podziemi, jesteśmy z Wami każdą myślą i każdym uderzeniem serca”. W liście podkreślono wsparcie dla protestujących: „Pamiętajcie, że nie jesteście tam sami. Jesteśmy z Wami w modlitwach, w rozmowach szeptanych po nocach, w spojrzeniach dzieci pytających, kiedy wrócicie. Wasza walka ma sens. Wasz głos ma znaczenie. A Wasza siła daje siłę nam”
Żony, matki, siostry wyraziły obawy o swoich bliskich, którzy protestują: „Każda z nas nosi w sobie ten sam lęk – o Wasze zdrowie, siły, oddech. Każda liczy godziny, każda nasłuchuje wiadomości. Ale obok strachu jest też duma. Ogromna, cicha duma z Waszej odwagi, wytrwałości i solidarności. Z tego, że trzymacie się razem, że nie zostawiacie nikogo w tyle”
Na bieżąco o sytuacji informowany jest, na własne życzenie, Prezydent dr Karol Nawrocki. Ministrowie z KPRP spotkali się z górnikami przed Świętami. Dopiero w poniedziałek z protestującymi ma rozmawiać Miłosz Motyka.
