Pallotyńska wspólnota w Wenezueli natychmiast włączyła się w niesienie pomocy ofiarom tragicznego trzęsienia ziemi, które najbardziej dotknęło region La Guaira.

Już w pierwszych dniach po kataklizmie pallotyńska ekipa, w skład której weszli m.in. Daniela Martinho i Walter Reyas, dotarła do najbardziej zniszczonych obszarów. Dostarczyli ratownikom i poszkodowanym ubrania, leki oraz wodę pitną. Na miejscu spotkali się z ogromem ludzkiego cierpienia – rodzinami śpiącymi pod prowizorycznymi zadaszeniami, matkami z małymi dziećmi oraz ludźmi opłakującymi bliskich.

Pallotyni przygotowują się do dalszej, systematycznej pomocy. W Guarenas uruchomili Dom Nadziei – centrum, w którym organizują magazyn z darami (ubrania, żywność, leki), prowadzą spotkania modlitewne dla mieszkańców oraz dbają o dzieci i młodzież, starając się przywrócić im choć odrobinę spokoju i normalności.

Każdego dnia rozpoczynają pracę od modlitwy przed Najświętszym Sakramentem. Organizują także spotkania z psychologami, by pomóc wolontariuszom radzić sobie z traumą i zmęczeniem.

Duchowni zwracają uwagę, że pierwszy entuzjazm pomocy z czasem może osłabnąć, dlatego apelują o dalsze, wytrwałe wsparcie. Planowane jest dostarczenie pościeli, żywności i leków do tymczasowych ośrodków dla przesiedlonych rodzin.

Działania te łączą konkretną pomoc materialną z obecnością duchową – modlitwą, towarzyszeniem i budowaniem nadziei wśród ludzi, którzy stracili domy i bliskich.

fot. ks. Dawid Dziedzic