Gdy rozległy się syreny, w oczach dzieci zobaczyłem strach – wyznał o. Ibrahim Faltas OFM, wikariusz Kustodii Ziemi Świętej i odpowiedzialny za szkoły franciszkańskie w Ziemi Świętej. W rozmowie z mediami podkreślił, że nawet w Jerozolimie, gdzie przebywają liczne grupy zagranicznych pielgrzymów, zapowiedź możliwych ataków na Izrael stwarza trudną do zniesienia atmosferę napięcia i strachu.

Ojciec Faltas opisał dramatyczny moment: Dzieci śpiewały hymn szkolny przed wejściem do klas, gdy nagle rozległy się syreny. Widziałem przerażenie w ich oczach i słyszałem drżenie w ich głosach. Boli mnie, że nie mogę ich uspokoić i coraz trudniej jest im powiedzieć, żeby się nie bali.

W Jerozolimie nadal przebywają zagraniczni pielgrzymi. W Casanova jest grupa z Rumunii. Mieli wyjechać dziś rano, ale teraz wszystko jest zablokowane – powiedział franciszkanin, odpowiedzialny za ten dom pielgrzyma.

Ojciec Faltas zaznaczył, że już od kilku dni mówiło się o możliwych atakach, które mogłyby objąć również Jerozolimę. Taka atmosfera – jak podkreślił – jest szczególnie trudna dla dzieci. Wyraźne oznaki eskalacji pojawiły się wczoraj, gdy personel ambasad został wezwany do opuszczenia Izraela.

Należy położyć kres temu dalszemu, śmiertelnemu i ciągłemu uciekaniu się do broni. Ludzkość musi powrócić do prawdziwego i możliwego życia. Absurdalne jest życie w ciągłym niebezpieczeństwie i niepewności dla wszystkich – Izraelczyków i Palestyńczyków. Absurdalne jest, że cały świat żyje w ciągłym strachu przed wojnami – powiedział o. Faltas kilka godzin po ataku USA i Izraela na Iran.

Franciszkanin, który od lat pełni posługę w Jerozolimie, zaapelował o natychmiastowe zaprzestanie spirali przemocy i powrót do dialogu, który – jak podkreślił – jest jedyną drogą do trwałego pokoju w Ziemi Świętej.

Przypomnijmy: Dzieci są najbardziej niewinnymi a jednak bardzo licznymi ofiarami działań w Strefie Gazy a od wczoraj również w Iranie. Wczoraj podczas bombardowań zainicjowanych przez USA i Izrael zginęły co najmniej 53 uczennice szkoły podstawowej w Irańskim mieście Minab.