W czasach, gdy półki w sklepach uginają się od wielce innowacyjnych produktów, a promocje kuszą na każdym kroku, coraz częściej pojawia się zmęczenie nadmiarem. Pewną odpowiedzią na konsumpcyjny styl życia ostatnich lat stał się minimalizm, w którym jedni odnajdują szansę na wolność i spokój, inni zarzucają mu bycie kolejną modą lansowaną w mediach społecznościowych. Jak jest naprawdę? 

Na sam początek warto wspomnieć, że korzenie tego terminu sięgają odległych dekad. Już w starożytności stoicy podkreślali, że szczęście nie zależy od przerostu dóbr, a filozofia zen uczyła prostoty i życia w harmonii z tym, co najważniejsze. Współcześnie minimalizm często bywa utożsamiany wyłącznie z kwestiami prozaicznymi, jak np. uszczupleniem zasobów swojej szafy czy pozbywaniem się nadprogramowych elementów wystroju mieszkania, ale w istocie problem ten jest o wiele bardziej skomplikowany. Upraszczając, można by zdefiniować go jako świadome podejście do życia, w którym priorytetem staje się jakość, a nie ilość, zatem umiejętność odróżnienia kwestii naprawdę istotnych, od tych zbędnych, zarówno w przestrzeni materialnej, jak i poprzez najprostsze wybory czy relacje.  

Choć minimalizm wydaje się receptą na prostsze i szczęśliwsze życie, nie jest wolny od wad i sprzeczności. Coraz częściej podnosi się głos krytyki, jakoby takowe postrzeganie świata było swego rodzaju „luksusem dla wybranych”. Łatwiej rezygnować z nadmiaru, gdy wcześniej miało się możliwość kupowania bez ograniczeń, prawda? W praktyce natomiast wśród wielu osób walczących o codzienne utrzymanie, żyjąc ,,od pierwszego do pierwszego”, koncepcja świadomej rezygnacji z elementów ubarwiających trudną codzienność może brzmieć wręcz absurdalnie. 

Ale skromność bywa także pułapką estetyki. Media społecznościowe kreują wizerunek pustych, białych wnętrz czy dzieciaków ubieranych przez swoich rodziców w odcienie ponurego beżu, co rodzi presję ograniczania się na pokaz. W praktyce minimalizm przestaje prowadzić człowieka do wolności, a do kolejnej gonitwy, choć tym razem cel stanowi perfekcyjny obraz prostoty.

Problemem może być również popadanie w skrajności. Niektórzy zaczynają traktować oszczędność niczym nową formę ascezy, narzucając sobie restrykcje i poczucie winy za każdy, wykraczający ponad podstawowe potrzeby zakup. W ten łatwy sposób zamiast przynieść spokój i równowagę, minimalizm staje się źródłem frustracji i napięcia. 

Krytycy zwracają uwagę, że termin ten ostatnimi czasy został wyraźnie skomercjalizowany, w konsekwencji zamiast odrzucać konsumpcjonizm, produkujemy i sprzedajemy kolejne (wpisujące się w jego założenia) produkty, co samo w sobie jest sprzeczne z ideą.

Podsumowując, minimalizm można postrzegać zarówno jako drogę do wolności, jak i kolejną modę wpisującą się w dynamiczny styl życia naszych lat. Dla jednych staje się sposobem na odzyskanie równowagi i przestrzeni w świecie pełnym nadmiaru, dla innych narzędziem kreowania wizerunku. 

I tak na koniec, może warto zadać sobie czasem pytanie, czy żyję naprawdę w zgodzie ze sobą, a może tylko gromadzę rzeczy, które mają wypełnić pewną pustkę? 

Pustkę w ludziach, w pasjach, w sercu …

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Weronika Karteczka – Przyszła dziennikarka, której muzyka towarzyszy już od najmłodszych lat – kiedyś gra na gitarze i wokal, obecnie woli przysłuchiwać się temu z boku. Prywatnie pasjonatka sportu w każdej postaci, można by stwierdzić, że natura to jej drugie imię.