Szczęść Boże!
O Kościele chcę przedłożyć rozmyślanie. Kościół u nas jest Matką, dlatego, że duchowo rodzi wiernych do nowego życia oraz karmi ich poprzez słowo Boże i sakramenty; zapewnia swoim członkom duchowe przewodnictwo i opiekę, wspierając ich w wierze.
W Starym Testamencie znajdujemy pewne prototypy macierzyństwa duchowego, z których jedną z najmocniejszych jest alegoria Sary i Hagar, którą święty Paweł tłumaczy w Liście do Galatów (Ga 4). Wykorzystuje on alegorię dwóch przymierzy, symbolizowanych przez Sarę i Hagar. Hagar, niewolnica, reprezentuje przymierze synajskie, prowadzące do niewoli prawa. Sara, wolna, jest figurą „górnego Jeruzalem”, które jest określane jako Matka wszystkich. To „górny Jeruzalem”, które jest wolne, to Kościół Chrystusowy rodzący synów obietnicy, wolnych od prawa. Ten obraz ustanawia macierzyństwo Kościoła, które jest odkupieńcze i wyzwalające.
W Nowym Testamencie metafora Kościoła jako Matki wynika z określenia go jako Oblubienicy Chrystusa (o czym było miesiąc temu). Macierzyństwo Kościoła jest konsekwencją oblubieńczej relacji z Chrystusem. Kościół jest Matką rodzącą do życia wiecznego dlatego, że jest Oblubienicą Chrystusa zjednoczoną z Nim. Ojcowie Kościoła także nauczali o macierzyństwie Kościoła. Najwyraźniej sformułował to święty Cyprian z Kartaginy, mówiąc: „Nie może już mieć Boga za Ojca ten, kto nie ma Kościoła za Matkę.” Te słowa są odpowiedzią na kryzys jedności Kościoła tamtego czasu. Święty Cyprian mówi, że separacja od prawowitej wspólnoty kościelnej jest równoznaczna z utratą relacji synowskiej z Bogiem. Celowo kieruje uwagę na macierzyństwo Kościoła, aby podkreślić, że nawet rozczarowanie słabościami ludzkimi nie usprawiedliwia oddzielenia się od niego. Dla niego macierzyństwo Kościoła jest źródłem życia duchowego.
A jakie są tego konsekwencje dla nas? Nie może być prawidłowego rozwoju wiary poza Kościołem. To On daje zdrową naukę i zdrowy pokarm swoim wiernym. Ta nauka i ten pokarm zawierają wszystkie niezbędne elementy potrzebne do wzrostu w świętości. Są one odpowiednio dobrane i skorelowane. Czuwa nad tym zarówno Duch Święty, jak i Magisterium Kościoła. Kto godnie czerpie ze skarbca wiary Kościoła, ten wzrasta w wierze i kroczy pewną drogą do zbawienia.
Co z tymi, którzy są poza Kościołem katolickim? Część z nich — bo przecież nie wszyscy — autentycznie podążają za Chrystusem Zbawicielem, weszli z Nim w przymierze poprzez Chrzest Święty i pragną być Jemu wierni. Żyją wieloma prawdami Ewangelii, dają świadectwo życia, czasem i z życia. Nie przyjmują jednak pełnej Objawionej Prawdy, nieraz pewnie i bez swojej winy (Ale na pewno nie w każdym przypadku).
Czy dla nich Kościół jest Matką? Precyzyjniej: czy dla nich Kościół katolicki jest Matką? Tak — w tej mierze, w jakiej karmią się nauką Kościoła katolickiego, choćby uważali ją za swoją własną. I także w tych wymiarach, które dotyczą sakramentów świętych. Ich rozumienie jest dla wielu chrześcijańskich wspólnot wspólne z katolickimi. Dlatego na przykład nie chrzcimy ponownie chrześcijan, którzy przystępują do Kościoła katolickiego.
Czy nie-katolicy uważają Kościół katolicki za Matkę? Myślę, że nie. Wielu z nich budowało swoją wiarę w tradycji opozycji lub nawet protestu wobec Kościoła katolickiego. Trudno im więc zobaczyć w Nim Matkę. Nie zmienia to jednak faktu, że i oni czerpią z duchowego skarbca Kościoła ustanowionego przez Jezusa Chrystusa. Ja bym ich porównał do dzieci, którzy odeszli od swej mamy (często nieświadomie, czasem zostali „uprowadzeni”) i żyją w innych rodzinach, kto to u cioci, kto to u sąsiadów. Wzięli ze sobą część skarbu z domu swej rodzicielki, żyją nim, rozwijają, dzielą się z innymi. I choć ta część nie jest całością, to ma DNA matki.
Bycie w Kościele katolickim jest łaską. Powinniśmy się z niej cieszyć i dziękować Bogu za nią. Nie możemy o tej łasce ani zapominać, ani z jej powodu wywyższać się nad innymi. Jest ona darem, a nie zasługą — skarbem, którym powinniśmy się dzielić.
Bóg niechaj będzie uwielbiony.
Amen.
ks. Michał Mrzygłód – Pracujący w Ekwadorze ksiądz, którego życie cieszy.
Blogoserfa – to projekt medialny pod patronatem radia Pallotti.FM. To przestrzeń wymiany myśli i twórczości naszych blogerów. Miejsce, które ma służyć refleksji. To również miejsce debaty na najważniejsze dla Kościoła, kultury i społeczeństwa tematy.


