Jest grudzień 2025 roku. W Palestynie pomimo szczytnych deklaracji pokojowych nadal trwa nierówna wojna. Gospodarka Stanów Zjednoczonych zbliża się do stanu znanego z lat 50-tych, szczególnie gdy idzie o rozkład osób zamożnych w całokształcie społeczeństwa. Liban nadal mierzy się z atakami ze strony Izraela a w Polsce rozpoczyna się proces posła Grzegorza Brauna za m.in. zgaszenie świec chanukowych. Owo zgaszenie miało miejsce w tym samym sejmie, w którym lata temu gorąco dyskutowano o obecności krzyża na sali plenarnej.

Nie przypominam sobie aby podobne konsekwencje dotknęły np. panią poseł Joannę Scheuring-Wielgus za zakłócanie modlitwy na terenie kościoła. A tu warto dodać, że wielu przeciwników krzyża w sejmie stosowało właśnie tę retorykę, że nie jest to miejsce modlitwy, w związku z czym taka symbolika nie jest tam potrzebna. Co do świec chanukowych w sejmie, taka dyskusja nie zaistniała, choć aksjologicznie jest to sprawa rozbieżna to kult pozostaje kultem. Jednakże jak widać na Wiejskiej niektóre kulty mają się lepiej od innych.

W ostatnim czasie również poznajemy prawdziwe twarze polityków, którzy dotychczas chcieli być kojarzeni z szeroko pojętą prawicą. Patryk Jaki neguje ludobójstwo w Palestynie a Dominik Tarczyński jawnie opowiada się po stronie Izraela, choć waga słów obydwu panów pozostaje jedynie deklaratywna.

Nic więc dziwnego, że do tego festiwalu pomieszania pojęć i wartości dołącza kolejna osoba. Prof. Jan Hartman niedawno na swoim facebooku pochwalił się zdjęciem na którym trzyma gaśnicę (tak się składa, że tej samej marki co ta której użył Grzegorz Braun) i zdjęcie podpisał: ,,Gasimy nazizm, hamasiarstwo i antysemityzm”. Pan profesor jak na poważnego człowieka przystało na zdjęciu minę ma poważną, w końcu chce założyć własny front gaśnicowy. Niemniej obawiam się, że jeżeli w użyciu pozostanie ,,ruch gaśnicowy profesora Hartmana” to pomimo zapału jakim się wykazują bohaterowie zdjęcia, zostanie on tak czy siak skojarzony z posłem Grzegorzem Braunem, a tego jak zakładam sam zainteresowany by nie chciał. Dlatego proponuję Panu profesorowi nową nazwę: Ruch Koligacyjny. Myślę, że dobrze wpisze się w debatę, którą pan profesor moderuje przez ostatnie lata.

Do grona ekspertów od Grzegorza Brauna dołącza również niekwestionowany autorytet prawniczy i mąż stanu, stróż prawa polskiego – Rafał Gaweł. Jak pisze pan Rafał:

Oskarżyciele i komentatorzy z ironią przyjmują fakt, że zadeklarowany eurosceptyk korzysta z argumentacji trybunału europejskiego.

Przypomnijmy: w 2017 roku Gaweł oraz dwaj jego współpracownicy zostali oskarżeni o oszustwa finansowe związane z działalnością organizacji ThreeRivers i Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Zarzuty dotyczyły wyłudzenia 200 tys. zł od banku oraz 100 tys. zł od Fundacji im. Stefana Batorego. Gaweł nie przyznał się do winy, natomiast Fundacja zaprzeczyła, jakoby poniosła straty. W styczniu 2019 roku Gaweł został prawomocnie skazany na karę dwóch lat pozbawienia wolności, po obniżeniu pierwotnego wyroku czteroletniego. Sąd uzasadnił złagodzenie kary częściowym zwrotem środków finansowych wykorzystanych na cele prywatne. Zbiegł do Norwegii, gdzie dopiero w następnym roku otrzymał azyl polityczny.

I tu moja uwaga, że retoryka p. Gawła jest bardzo ciekawa, bo aby być sceptykiem, trzeba zastać świat w pewnej określonej rzeczywistości (chyba że jesteśmy sceptykami teorii) wobec której wyrażamy sceptycyzm. Grzegorz Braun wielokrotnie podkreślał swoje antyunijne intencje, chcąc wyprowadzić Polskę z UE. W związku z czym wydaje się być fikołkiem retorycznym twierdzenie, że Braun nie mógłby się podeprzeć wyrokiem TSUE. To tak jakby powiedzieć, że niewinny jest ten, kto nie stosuje się do regulaminu, ponieważ jest wobec niego nastawiony sceptycznie. Albo, że nie może skorzystać z przywilejów przewidzianych przez regulamin, bo jest wobec niego nastawiony sceptycznie. Myślę, że jako ekspert od dyskryminacji, dobrze o tym wie.

Na sam koniec przenosimy się do Oleśnicy, gdzie dowiadujemy się, że od nowego roku nie spotkamy w nim p. Gizeli Jagielskiej. Jak sama twierdzi, za nieprzedłużenie Jej kontraktu nie jest winna interwencja posła Grzegorza Brauna a nieznajomi nam z imienia i nazwiska – koledzy z oddziału. Choć w krótkim filmiku nie zapowiada, gdzie będzie można ją spotkać, zachęca do śledzenia tematu, bo odpowiedź na to zagadkowe pytanie już w nowym roku. W sprawie małego Felka, trwa cisza.

Każdy dokonany czyn, każda załatwiona sprawa wiążą cię ze sobą i ze swymi konsekwencjami i zmuszają do dalszego działania. ~ Ursula K. Le Guin. 

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (10 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading...

Franciszek Cwalina – absolwent reżyserii dźwięku na wydziale fizyki UAM w Poznaniu oraz magister Kognitywistyki na wydziale filozofii UJ w Krakowie. Kocha muzykę, Kraków i jego historię. W wolnym czasie zgłębia kuchnię starokrakowską i galicyjską.

Blogoserfa to projekt medialny pod patronatem radia Pallotti.FM. To przestrzeń wymiany myśli i twórczości naszych blogerów. Miejsce, które ma służyć refleksji. To również miejsce debaty na najważniejsze dla Kościoła, kultury i społeczeństwa tematy.