Lubię przychodzić gdy gasną blaski świata.
Patrzeć zza szafy oczyma wrogimi.
We mnie nie znajdziesz swojego brata.
Nigdy nie będziemy przyjaciółmi drogimi.
W Twe myśli będę wplatać głupoty.
Duszę wypełnię uczuciem dziwacznym.
Serce Twe będzie pełne tęsknoty.
Życie przy mnie będzie dzikim, pokracznym.
Sen z Twych powiek zabiorę z radością.
Wstać nie pozwolę Ci z dobrym humorem.
Nie będziesz żyć obdarzony wolnością.
Będziesz podobny do mnie, będziesz potworem.
Ciekawy jesteś jak imię brzmi moje?
Ja jestem ból. Jęk, strach i opresja.
Ja jestem zło, rąk drżenie, kłamstwo i znoje.
Ja jestem DEPRESJA!
Fabian Filip Felsman – publicysta, dziennikarz, felietonista oraz pisarz. Pasjonat żywota świętych, średniowiecza, ludowej pobożności, dekoratorstwa wnętrz, sztuki, malarstwa oraz dobrej książki. W wolnych chwilach można go spotkać w Tatrach, z książką lub gitarą w ręce albo w kajaku. Zakochany w Matce Najświętszej. Swoje życie wiedzie w Warszawie będąc redaktorem w jednym z miesięczników.


