Żyjemy w wojennych czasach. Gdy z 9 na 10 września 2025 rosyjskie drony naruszyły polską przestrzeń powietrzną, to dla wielu był to szok. Ci którzy nie śledzili bieżących wydarzeń na scenie geopolitycznej sądzili, że jest to początek wojny. W części społeczeństwa pojawiła się panika. Moim pierwszym odczuciem rankiem 10 września był niepokój, jednakże po kilku chwilach odetchnąłem i pomyślałem „co ma być to będzie, Ukraina już prawie cztery lata się z tym mierzy…”.

Na szczęście po kilku dniach okazało się, iż była to tylko prowokacja. Prawdopodobnie Rosjanie chcieli sprawdzić naszą obronę przeciwlotniczą i nie przypadkowo wybrali termin swoich działań. W tym czasie trwały negocjacje pomiędzy Trumpem, a Putinem. Panowie niecały miesiąc wcześniej spotkali się na Alasce. Jednak szybko okazało się, że porozumienia nie będzie. Dlatego Rosjanie chcieli zwiększyć presję na USA i zmusić je do ustępstw. Część dronów została zestrzelona, a część spadła w różne rejony Polski. Były to tzw. „wabiki”, czyli drony nieuzbrojone, które mają na celu zmylenie obrony przeciwlotniczej przeciwnika. Podczas nalotu dronów nikt nie zginął, jednakże uszkodzony został dom jednorodzinny w miejscowości Wyrki. Atak ten pokazał, że Polska wciąż nie posiada skutecznych systemów antydronowych. W przeciągu kilku lat będziemy posiadali skuteczną obronę przed tego typu zagrożeniami. Przynajmniej tak twierdzą wojskowi analitycy.

A jak wyglądają przygotowania na innych polach? Jeżeli chodzi o obronę cywilną to w dalszym ciągu nasi rządzący nie zdali egzaminu w tej materii. Osobiście cały czas czekam, aż do mojej skrzynki pocztowej listonosz wrzuci zapowiadany „poradnik bezpieczeństwa”. Wiem, że jest dostępny teraz w wersji elektronicznej, aczkolwiek dla ludzi starszych pozostaje on cały czas poza zasięgiem. Natomiast co do schronów w Polsce, pomimo zapowiedzi rządu rozpoczęcia masowej budowy tego rodzaju budynków, to do dzisiaj nic nie ruszyło. Podobno rok 2026 ma być w tej sprawie przełomowy.

Są też pozytywy. Na pewno dużym plusem jest olbrzymia modernizacja naszej armii. Praktycznie na każdym polu wojsko jest unowocześniane i udoskonalane. Samoloty F-35, systemy obrony przeciwlotniczej „Narew” i „Wisła”, czy kompleksowe zmiany w polskich oddziałach pancernych stanowią pokaz siły. Do tego możemy liczyć obecnie na wsparcie naszych sojuszników. W Polsce stacjonuje około 10 tys. amerykańskich żołnierzy, a w obronie naszego nieba wspierają nas francuskie Rafale. Aczkolwiek należy pamiętać, iż nauczeni błędami przeszłości powinniśmy budować przede wszystkim nasze zdolności obronne, bo tylko na nich możemy w pełni polegać.

„Si vis pacem para bellum” – to jedna z najbardziej znanych łacińskich maksym wywodzących się ze starożytnego Rzymu. Oznacza ona: Jeśli chcesz pokoju, przygotuj się do wojny. Jej przesłanie jest również aktualne w obecnych czasach. Zazwyczaj żadne państwo nie zaczynało pierwsze wojny wiedząc, że jest skazane na porażkę. Zawsze to ten silniejszy „znęcał się” nad słabszym. Dlatego kiedy Polska będzie w stanie odeprzeć rosyjski atak i odpowiedzieć symetrycznie na jej działania, to wtedy do wojny nie dojdzie. Wszystko jest możliwe, ale jestem pełen nadziei. Nadziei, że nasi rządzący, jak również my jako społeczeństwo odrobiliśmy lekcję i po upadkach Rzeczypospolitej z 1795 i 1939 r. przedłożymy dobro wspólne nad partykularne interesy. 

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading...

Paweł Kolasiński – Pasjonat życia. Kocha uprawiać sport, czytać książki i grać w na gitarze. Tematy polityczne, religijne i historyczne nie są dla niego wyzwaniem, a pasją. Zawodowo prawnik, który obecnie pracuje przy organizacji imprez targowych.

Blogoserfa to projekt medialny pod patronatem radia Pallotti.FM. To przestrzeń wymiany myśli i twórczości naszych blogerów. Miejsce, które ma służyć refleksji. To również miejsce debaty na najważniejsze dla Kościoła, kultury i społeczeństwa tematy.