W Kolumbii działają lewicowe partyzantki porywające ludzi. Ma to miejsce również przy granicy z Wenezuelą.

W rejonie miast Tibu i Cucuta zostało porwanych pięciu policjantów. Biskup Orlando Olave z kolumbijskiej diecezji Ocaña żąda ich uwolnienia.

Ordynariusz diecezji Soacha  biskup Juan Carlos Barreto podkreśla, że w związku z nasilająca się przemocą w okolicach granicy kolumbijsko-wenezuelskiej władze muszą podjąć działania mające na celu powstrzymanie przemocy. Partyzanci nie tylko porywają, ale także wymuszają haracze i blokują drogi.