W uroczystość św. Jana Apostoła i Ewangelisty abp Adrian Galbas SAC, metropolita warszawski, przewodniczył Mszy św. w Świątyni Opatrzności Bożej. Eucharystia zakończyła Rok Jubileuszowy w tym kościele jubileuszowym archidiecezji warszawskiej, a szczególną modlitwą otoczeni zostali małżonkowie obchodujący okrągłe rocznice ślubu.

W homilii hierarcha podkreślał dziękczynny charakter liturgii – za sakrament małżeństwa oraz za dobroć, jaką małżeństwa i rodziny okazują Świątyni Opatrzności Bożej, zarówno duchową, jak i materialną.

Nawiązując do Ewangelii św. Jana („Bóg jest miłością”), abp Galbas stwierdził: Miłość to nie uczucie, choć jest z uczuciami związana i wiele uczuć wywołuje. Miłość to relacja, w której twoje dobro jest ważniejsze niż moje; w której chodzi o to, byś ty był szczęśliwy, byś ty był na pierwszym miejscu, a ja gotów jestem być na drugim.

Miłość mierzy się nie uczuciami, namiętnością, prezentami czy słowami, lecz zdolnością do ofiary. Gdy decyduję się na małżeństwo, moje »ja« nie jest już na pierwszym miejscu – powstaje »my«. Muszę uwzględniać twój punkt widzenia, schować własne ambicje. Z przyjściem dzieci trzeba zatrzymać się w planach, poczekać  życie podporządkowane miłości – mówił metropolita. Dodał, że to samo dotyczy osób duchownych: Co to za ksiądz, który nie umie się poświęcić?

Przeciwieństwem miłości jest egoizm – relacja, w której ja jest najważniejsze, a drugi musi ustąpić. Mówię »kocham cię«, a w rzeczywistości kocham siebie kosztem ciebie. Stąd samotność w rodzinach, nawet bez rozwodu – ludzie prowadzą oddzielne życia.

Mam nadzieję, że to nie jest wasza historia. Że doświadczacie miłości coraz głębszej, tkanej codziennymi poświęceniami – powiedział abp Galbas. Nie ma większej miłości niż oddanie życia za drugiego. Chrystus to uczynił. Najpiękniejszym logo miłości nie jest serce przebite strzałą, ale krzyż – podsumował.

Po homilii jubilaci odnowili przyrzeczenia małżeńskie.