WYDARZENIA

BÓG NIE KOCHA NA PÓŁ ETATU


O tym, że Bóg nie chce być daleko od człowieka, ale wciąż go uświęcać przekonywał w Wielki Czwartek w parafii MB Pocieszenia biskup Damian Muskus.

Jak zauważył na początku wygłoszonej homilii, Wieczernik to miejsce, które stało się świadkiem ustanowienia Eucharystii i które uczy pokornej służby, będącej wciąż misją Kościoła. – W Eucharystii i służbie objawia się Bóg, który nie umie kochać na pół etatu. Jego miłość, to miłość bezwarunkowa i nieznająca kresu, pełna – stwierdził.



Hierarcha uznał, że pozostanie Jezusa z ludźmi w najprostszym znaku chleba jest darem wyjątkowym. – Bóg nie chce być Bogiem dalekim i zdystansowanym, ukrytym za majestatem i chwałą. Bóg pragnie być blisko, by móc wciąż angażować się w uświęcanie człowieka – wyjaśnił.

Wskazał, że wielu, jak Piotr, nie potrafi zrozumieć boskiego gestu uniżenia. Zaznaczył, że w przypadku przyszłej głowy Kościoła wynika to z faktu pielęgnowania w sobie własnego wyobrażenia bóstwa Chrystusa.

– Tymczasem Bóg jest inny niż to sobie wyobrażamy, przychodzi zawsze inaczej niż oczekujemy, a Jego miłość jest radykalna i bezkompromisowa.  To miłość, która dotyka najbardziej ukrytych, wrażliwych miejsc ludzkiego serca. To miłość, która nikogo nie wyklucza i przed nikim nie stawia granic, nawet jeśli to oznacza cierpienie, osamotnienie i śmierć – tłumaczył.

Przestrzegł przed tym, by wierni nie popełniali wciąż obecnych w świecie grzechów samowystarczalności i handlu miłością. – Wielu miłość Boga pojmuje jako zależność i ograniczenie, zapominając, że tylko ona ma moc wyzwolenia i oczyszczenia. I nieustannie powtarza się tragedia Judasza, który wystawił Boga na sprzedaż. Bóg wciąż bywa zdradzany, gdy ludzie zaprzątnięci codziennością, ubrudzeni wielkimi i małymi niegodziwościami, nie pozwalają Mu, by oczyścił ich serca – mówił.

Zachęcił wiernych do tego, by począwszy od Wielkiego Czwartku pokornie przeżywali tajemnicę Boskiej obecności wśród ludzi. – Przed nami najważniejsze dni w życiu Kościoła. Tym, co dziś, jutro, pojutrze i zawsze do nas należy, jest towarzyszenie Jezusowi i odkrywanie Jego obecności we wszystkim, czym żyjemy i kim jesteśmy. Pozwólmy, by Jego miłość obmywała nasze serca. Nie ma dla nas nic ważniejszego niż to: dać się Bogu umiłować do końca – powiedział na zakończenie bp Muskus.

Łukasz Kaczyński/Pallotti.FM