PO PALLOTYŃSKU

183 ROCZNICA ZATWIERDZENIA ZAK


Dziś, 4 kwietnia 2018 roku, przypada 183 rocznica zatwierdzenia przez Kościół Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego. W swoim Testamencie duchowym, napisanym w 1840 roku w czasie ciężkiej choroby, Wincenty Pallotti zauważa, iż Zjednoczenie narodziło się ?dyskretnie?, wśród małej grupy przyjaciół, w 1834 roku. Chodziło o grupę świeckich i duchownych, którzy spotykali się regularnie w jego domu ? Pallotti mieszkał bowiem wciąż u ojca – i którzy, jak wynika ze sprawozdań, rozmawiali o sytuacji religijnej i moralnej Wiecznego Miasta i całego Kościoła. Grupa ta podejmowała także działania praktyczne, takie jak pomoc misjom zagranicznym, różnorakie akcje charytatywne, rozpowszechnianie prasy katolickiej, itp. Ale dopiero 9 stycznia 1835 roku, w czasie dziękczynienia po mszy świętej sprawowanej u karmelitanek w klasztorze Regina Coeli  (pisałem o tym w ubiegłym tygodniu), Pallotti doświadczył głębokiego przekonanie co do zamiarów Boga pod jego adresem.

Warto przypomnieć w tym miejscu, iż w momencie zakładania Dzieła, Pallotti wchodził w czterdziestkę. Był w pełni dojrzałości. Miał oparcie w licznych stosunkach, doświadczenie kilkunastu, szczelnie wypełnionych pracą, lat kapłaństwa. W Rzymie dotarł praktycznie wszędzie. Niektórzy mistrzowie duchowi twierdzą, że czterdziestka to najważniejszy etap życia. To okres przejścia od ?tego, czego ja chcę? do ?tego, czego chce Bóg?. Bach skomponował swe największe dzieła wokół czterdziestki; Gauguin zaczyna malować w wieku trzydziestu dziewięciu lat; Karol de Foucauld mając trzydzieści osiem lat układa swą programową modlitwę ?Ojcze, powierzam się Tobie?. Podobnie było z Don Vincenzo. Był człowiekiem kochanym i otoczonym wieloma współpracownikami; poszukiwanym spowiednikiem i kapłanem zaangażowanym w różnorakie inicjatywy duszpasterskie. A przecież nie był do końca zadowolony z tego, co robił. Często zaniepokojony swym ?perfekcjonizmem? czuł się niegodny i niezdolny, by odpowiadać na wezwania Boże. Nie znaczy to, iż mając na karku lat czterdzieści, Pallotti pokonał poczucie niegodności, pozostawiając ideom czas na wyklarowanie się. Nie, w 1835 roku nie było mowy ani o rachubach ani o godności, ponieważ to nie on wybrał tę chwilę. Impuls przyszedł z góry. Moment założenia Dzieła był doskonale wybrany przez Bożą Opatrzność, gdyż w 1835 roku Pallotti dysponował nie tylko liczną grupą współpracowników, ale także niezbędnymi pomieszczeniami do zebrań i do apostolstwa. Faktycznie, w grudniu 1835 roku Don Vincenzo podejmuję funkcję rektora w kościele Spirito Santo dei Napoletani przy via Giulia. Kościół ten i przyległe do niego budynki, do których on sam wprowadzi się ostatecznie w 1837 roku, staną się pierwszą siedzibą Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego.

Ciekawe, że choć wcześniej Pallotti otrzymał kilka intratnych propozycji, np. probostwo przy bazylice św. Marka (Piazza Venezia), nie przyjął żadnej z nich, tak jakby czekał na kościół przy Via Gulia. Z całą pewnością, Bóg ?zarezerwował? to miejsce dla niego. Kościół z aneksami, położony nieopodal domu rodzinnego, był dostatecznie duży, by uczynić zeń pierwszą siedzibę ZAK. Don Vincenzo mógł też cieszyć się tam pewną swobodą działania duszpasterskiego, gdyż nie był to kościół parafialny.

Aby uzyskać zezwolenie władz kościelnych na tę nową inicjatywę apostolską, w marcu 1835 roku Pallotti zwraca się do kardynała Karola Odescalchiego, Wikariusza Generalnego Papieża Grzegorza XVI, przedkładając mu memoriał, w którym przedstawia cel i naturę Dzieła: ?Eminencjo, Najdostojniejszy Książę. Kilku Rzymian ? kapłanów oraz pobożnych katolików świeckich [?] postanowili połączyć się węzłem współzawodniczącej miłości chrześcijańskiej, aby starać się o pomnażanie środków duchowych i materialnych, zmierzających do wspierania świętej wiary [?]. W związku z powyższym proszą Waszą Najdostojniejszą Eminencję o pasterskie Błogosławieństwo dla tego Dzieła?.

Na odpowiedź kardynała musiał nieco poczekać. Trudności sprawiała prawdopodobnie sama nazwa pobożnego zjednoczenia. Kardynał Odescalchi cenił jednak bardzo projektodawcę Dzieła. Osobowość Pallottiego była dla niego gwarancją powagi przedsięwzięcia. I chociaż ten rodzaj stowarzyszenia był nowością w Kościele, udzielił swej zgody na piśmie 4 kwietnia 1835 roku: ?Biorąc pod uwagę tak zbawienny cel ? napisał kardynał ? udzielam Petentom wszelkich błogosławieństw?. W ten sposób nowa Fundacja została usankcjonowana prawem. Datę tę przyjmuje się za dzień powstania Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego.

Zachęceni błogosławieństwem kardynała Odescalchiego, członkowie nowego zjednoczenia rozpoczęli bardzo intensywną działalność. Z pomocą najbliższych współpracowników, miedzy innymi ojca Joachima Ventury, Generała Teatynów, Pallotti skierował uroczyste wezwanie ?do każdego, kogo ożywia gorliwość o chwałę Boga oraz miłość i zrozumienie potrzeby zbawienia duszy bliźniego?. Apel ten zwracał się do wszystkich gorliwych katolików, zapraszając ich do współpracy w przedsięwzięciach nowego Zjednoczenia. Chodziło o zespolenie wysiłków i skierowanie ich do wspólnego celu jakim było pomnażanie,  rozkrzewianie i obrona wiary katolickiej. ?Rozum bowiem i doświadczenie wskazują ? czytamy w Wezwaniu – iż zazwyczaj dobro jakie czynimy w pojedynkę, jest ograniczone, niepewne i krótkotrwałe, i że nawet najszlachetniejsze wysiłki jednostek nie mogą przynieść wielkiego owocu w dziedzinie moralnej i religijnej, o ile nie są zespolone i skierowane do wspólnego celu?.

 

Ks. Stanisław Stawicki SAC